Alicja Szemplińska na scenie muzyczne debiutowała parę lat temu, ale do tej pory trudno było mówić, by jej kariera nabrała jakiegoś zawrotnego tempa.
Szansą mogła być tegoroczna Eurowizja, na którą udała się z piosenką "Pray". W finałowym koncercie, który cztery dni temu odbył się w Wiedniu, zaprezentowała się naprawdę dobrze.
Skandal z polskim jury na Eurowizji przyćmił występ Alicji Szemplińskiej
Jury z niektórych państwa nawet solidnie ją doceniło, przyznając maksymalne noty. Niestety, w głosowaniu widzów dostała jedynie 17 punktów. W sumie przygodę z konkursem zakończyła na dwunastym miejscu.
Biorąc pod uwagę, jak marne miejsca zajmowała większość jej poprzedników, można niejako mówić o pewnym sukcesie. Niestety, po konkursie media szybko straciły zainteresowanie Alicją, bo prawdziwy skandal wywołało nasze jury, które 12 punktów przyznało Noamowi Bettanowi.
Wróćmy jednak do samej Szemplińskiej, która i tak sporo na Eurowizji ugrała i być może ten sezon koncertowy będzie należał też do niej. Fani z pewnością są ciekawi tego, jak śpiewa na żywo.
Jeszcze 4 dni temu Szemplińska była na Eurowizji, a dziś takie doniesienia. Nie ma już żadnej nadziei
Niestety, będą musieli poczekać dłużej, bowiem najbliższy występ gwiazdy został nagle odwołany.
Sama Szemplińska wydała wieczorem oświadczenie, nie pozostawiając fanom żadnej nadziei:
"Kochani, z przyczyn niezależnych ode mnie, nie będę mogła wystąpić gościnnie podczas sobotniego koncertu w Warszawie z Sienna Gospel Choir. Jest mi ogromnie przykro i mam nadzieję, że już wkrótce uda nam się znaleźć nowy termin spotkania z wami. Sam koncert chóru odbędzie się zgodnie z planem, dlatego gorąco zachęcam was do przybycia i wspólnego przeżycia tego wyjątkowego wieczoru. Ściskam was mocno" - przekazała tajemniczo w wieczornym wpisie, który zamieściła na Instagramie.
Zobacz też:
Alicja Szemplińska przerwała milczenie po finale Eurowizji. Tak podsumowała głosowanie jurorów
Szpak nie wytrzymał po występie Szemplińskiej. Nie szczędził mocnych słów








