Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jarosław Kret i Karina Zuchora: Przyjaźń czy coś więcej?

Śliczna szefowa kuchni i dziennikarz od blisko pół roku spędzają ze sobą każdą wolną chwilę. Czy to dzięki niej Jarek odzyskał radość życia?

Już wiemy, kto zagra kolejnego Bonda - napisała pod zdjęciem Jarka Kreta (55 l.) w smokingu zachwycona Karina Zuchora (29 l.). Finalistka MasterChefa i pogodynek są ostatnio nierozłączni. Czy śliczna szefowa kuchni znalazła drogę do serca Jarka?

Reklama

Była jedną z ulubienic widzów kulinarnego show. Przegrała o włos i zajęła drugie miejsce, a już nazajutrz po emisji ostatniego odcinka jedna z restauracji zaproponowała jej pracę. 

Zawsze uśmiechnięta i pełna pasji przybyła do stolicy, by studiować wychowanie fizyczne. Uprawiała narciarstwo biegowe i lekkoatletykę. Z Jarkiem, który startuje w maratonach i uwielbia jazdę na rowerze, od razu znaleźli wspólny język. 

Urzekła go nie tylko energia dziewczyny, ale także jej odpowiedzialność. Zajmuje się nastoletnim bratem - mieszka razem z nią i trenuje piłkę nożną w jednym z warszawskich klubów. 

Dzięki Karinie Jarek zainteresował się gotowaniem, coraz częściej dzieli się z fanami zdjęciami przysmaków. Niektóre zachwyciły go podczas licznych podróży, inne specjalnie dla niego przygotowała jego nowa przyjaciółka.

"Poślub kogoś, kto dobrze gotuje. Uroda przemija, głód nigdy - taki żartobliwy wpis zamieścił na swojej stronie Jarosław. Nie czekał długo na odpowiedź Kariny. Skomentowała krótko: "Mądre" i dorzuciła szelmowski uśmieszek. 

Inny znajomy dziennikarza dodał, że najlepiej jest poślubić kobietę, która dobrze gotuje i jest piękna. Opis pasuje do Zuchory jak ulał! 

Jarek, zapytany o to, co ich łączy, tłumaczył, że pracują nad programem. Ale Karina towarzyszy mu także podczas spotkań z przyjaciółmi, razem byli na kolacji z Pawłem Golcem i jego żoną. W swoim towarzystwie spędzili majówkę, niedawno odwiedzili stadninę koni w Janowie Podlaskim.

Jarek jest też częstym gościem u Zuchory. Zawsze szykuje mu coś pysznego. Kilka miesięcy temu pokazał śniadanie, jakie na niego czekało, innym razem pochwalił się smakołykami, które podano mu do... łóżka. 

Dziennikarz ma za sobą ciężkie chwile. Walczył z depresją. - Rok temu o tej porze byłem samotny w depresyjnej czarnej dziurze, dziś, dzięki terapii i przyjaciołom, czerpię radość z życia pełnymi garściami - napisał ostatnio fanom. To nie przypadek, że na zdjęciu obok była uśmiechnięta Karina...

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Kret

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje