Reklama

Reklama

Reklama

Jakub Rzeźniczak drwi z Magdaleny Stępień? Odwiedza syna w towarzystwie swojej dziewczyny

Jakub Rzeźniczak (35 l.) potraktował Magdalenę Stępień w okrutny sposób. Przyjaciółka modelki zdradziła wstrząsającą prawdę na temat jej byłego partnera. Teraz wiemy, jak naprawdę wyglądają stosunki rodziców małego Oliwiera.

Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak: choroba syna

O tym, że pomiędzy Magdaleną Stępień i Jakubem Rzeźniczakiem nie jest dobrze, wiemy od bardzo dawna. Ich związek obfitował w liczne zwroty akcji. Już w trakcie ciąży relacja modelki i piłkarza przechodziła poważny kryzys. Gwiazda "Top Model" miała silne wahania nastrojów, które w pewnym momencie stały się dla Rzeźniczaka nie do zaakceptowania.

Kuba Rzeźniczak opuścił Stępień i związał się z inną kobietą. Dla modelki był to wielki wstrząs. Potrzebowała wielu miesięcy, aby uporać się z dotkliwym zranieniem. Gdy wydawało się, że jej życie wraca do normy, u jej ukochanego synka Oliwiera zdiagnozowano nowotwór wątroby.

Reklama

Okazało się, że szanse na wyleczenie dziecka w kraju są niewielkie. W związku z tym, modelka postanowiła wyjechać do Izraela, gdzie statystyczne prawdopodobieństwo na powrót Oliwiera do zdrowia było większe niż w Polsce. Rzeźniczak nie tylko nie okazał finansowego wsparcia, a także deklarował, że jest przeciwny wyjazdowi za granicę. Ostatecznie Stępień zrealizowała swój plan i obecnie wraz z synem przebywa w Izraelu, gdzie chłopiec przechodzi leczenie. Niestety to jeszcze nie koniec terapii. Chłopiec jak najszybciej musi przejść operację, jednak modelka nie dysponuje wymaganą sumą pieniędzy. W sieci wciąż trwa zbiórka na leczenie Oliwierka. Do jej końca pozostał już tylko tydzień, a wciąż brakuje prawie połowę sumy. 

Jakub Rzeźniczak drwi z Magdaleny Stępień?

Magdalena Stępień może przez cały czas liczyć na wsparcie życzliwych jej internautów, rodziny oraz przyjaciół, którzy martwią się o Oliwierka. Niestety okazuje się, że w tym wyjątkowo trudnym czasie modelka oraz piłkarz nie zdołali przezwyciężyć wzajemnej niechęci. Przyjaciółka Magdy, Klaudia Adamczyk udostępniła na Instastories post, w którym odniosła się do postawy Jakuba Rzeźniczaka. Koleżanka Stępień zdradziła, jak wyglądają wizyty piłkarza w szpitalu. Post był na tyle kontrowersyjny, że instagramerka zdecydowała się go skasować. Jak jednak wiadomo, w sieci nic nie ginie.

Słowa przyjaciółki Stępień wyjaśniają, dlaczego Stępień skarżyła się, że "w ostatnich dniach przechodziła istne piekło". Wiele wskazuje na to, że modelka czuła się źle, ponieważ do Izraela zawitał Jakub Rzeźniczak. Piłkarz już jakiś czas temu zapowiadał, że wybiera się do syna.

Wygląda na to, że w wyjeździe do Izraela Kubie towarzyszy ukochana. Ich spotkania z Magdaleną Stępień i Oliwierem muszą być wyjątkowo niezręczne. 

Zobacz też:

Anna Wendzikowska dyskryminuje niskich mężczyzn? Oceniła ich w telewizji

Marta Kaczyńska po 12 latach od katastrofy smoleńskiej mówi: "Moje życie się skończyło"

Antoni Królikowski bez możliwości na spotkanie z synem. Opozda odpiera zarzuty

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Jakub Rzeźniczak | Magdalena Stępień

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »