Izabela Kuna, odkąd wyszło na jaw, że wystąpi w 19. edycji "Tańca z gwiazdami", uchodzi za faworytkę. A gdy dostała do pary Michała Bartkiewicza, dwukrotnego zdobywcę Kryształowej Kuli, tancerza reprezentującego najwyższą międzynarodową klasę "S" w tańcach latynoamerykańskich, jej szanse jeszcze wzrosły.
Izabela Kuna przymierzała się do tego od dawna
Dwa lata temu Bartkiewicz poprowadził do zwycięstwa Vanessę Aleksander, prywatnie bliską koleżankę Kuny.
Pojawiły się plotki, jakoby to właśnie Vanessa zarekomendowała Izie tancerza i poradziła, by się przy nim upierała. Kuna zdecydowanie zaprzecza pogłoskom, podobnie jak i tym, że zdecydowała się na udział w "Tańcu z gwiazdami" za namową Aleksander.
Jak zapewnia w rozmowie z Pudelkiem, sama chciała i to od bardzo dawna:
"Bardzo się cieszę, że się w końcu dałam namówić, ale tak naprawdę to ja zawsze chciałam zatańczyć. Były propozycje, bardzo się z nich cieszyłam, ale nie złożyło się. Różne rzeczy się zdarzały, poza tym bardzo się bałam. Teraz boję się jeszcze bardziej, więc chyba gorzej nie będzie".
Izabela Kuna nie zważa na opinię innych
Wszyscy dotychczasowi uczestnicy programu zgodnie podkreślają, że jest to przygoda życia, jednak bardzo wymagająca.
Większość gwiazd na czas udziału w programie rezygnuje z innych aktywności i poświęca się tylko treningom.
Niewykluczone, że jest to jeden z powodów, dla których "Taniec z gwiazdami" do tej pory budził mieszane uczucia w środowisku aktorskim. Kuna, jak sama wyznała w rozmowie z Pudelkiem, zupełnie tego nie rozumie, bo dla niej to takie wyzwanie zawodowe, jak każde inne, może tylko trudniejsze:
"W ogóle mnie to nie obchodzi. Nigdy nie obchodziło mnie to, co moi koledzy powiedzą, czy zatańczę, czy nie zatańczę. To jest część mojej pracy, ja to wybieram. Że środowisko uważa, że to jest jakaś gorsza forma pracy...?"
Izabela Kuna do treningów podchodzi bardzo poważnie
Kuna zdecydowała się wziąć udział w "Tańcu z gwiazdami" wtedy, gdy uznała, że będzie mogła całkowicie poświęcić się treningom.
Jak wyznała niedawno w rozmowie z Pomponikiem, udział w tanecznym show również u niej wiąże się z odrzuceniem innych propozycji zawodowych, ale, jak daje do zrozumienia w rozmowie z Pudelkiem, program jest tego wart:
"Uważam, że jest to dla mnie bardzo rozwojowa historia, jakiś rodzaj doświadczenia. To, że ktoś nie chce to ja tego nie oceniam, ale żeby mówić takie rzeczy...? Słabe. Niech każdy robi to, co chce. Ja uwielbiam się uczyć. To jest dla mnie super przygoda, ale też ciężka praca. Cieszę się, że mogę w czymś takim fascynującym dla mnie uczestniczyć".
Zobacz też:
To on będzie partnerem Izabeli Kuny w "Tańcu z gwiazdami". Dwukrotnie wygrał program








