Iga Świątek zażartowała ze swojego trenera. To jej się opłaca
Hiszpania wygrała Mistrzostwa Świata 2026. To dobry znak dla Igi Świątek, nawet jeśli przed samym finałem przyznała, że kibicuje Argentynie i Leo Messiemu. Wszystko dlatego, że jej trener Francisco Roig wspierał Hiszpanię. Nie zaskoczy to nikogo, kto wie, że ten pochodzi z tego pięknego kraju.
Po dobrych wynikach Iga postanowiła sobie nieco z niego zażartować.
"Dzień po dniu na twardych kortach, ciężko pracując. Na szczęście Hiszpania wygrała MŚ, a ktoś z mojej drużyny jest w dobrym nastroju, co mi się opłaca" - napisała w sieci.
Iga Świątek niedługo zmierzy się z kolejnym wyzwaniem. Będzie wspierał ją nowy trener
Koniec kibicowania nie oznacza końca treningów dla Igi Świątek. Niedługo rozpocznie się cykl turniejów w Ameryce Północnej, do którego tenisistka konsekwentnie się przygotowuje.
Warto przypomnieć, że Iga nazwisko swojego nowego trenera ogłosiła na początku kwietnia. Francisco Roig zajął miejsce zwolnionego Wima Fissette'a. Komentator tenisa Marek Furjan, na swoim kanale "Break Point", wyjawił, co myśli o tej zmianie.
"To człowiek uznawany w środowisku tenisowym za kogoś, kto ma znakomite oko do detali, szczegółów, tenisistów, ich problemów, mocnych stron. Mamy ludzi, którzy specjalizują się w liczbach - takim był Wim Fissette. Ale mamy też "szczególarzy", "detalistów", którzy widzą coś więcej i za takiego uchodzi Roig" - mówił.
Specjalista w swoim środowisku jest uznawany za trenera najwyższej klasy.
"Zawsze zakładam w ciemno, że każda współpraca się kiedyś kończy. Mam takie wrażenie, że nawiązując współpracę z trenerem tej klasy, trudno to będzie później przebić. To dla Igi Świątek taki atak na szczyt. Nie wiem, czy można było teraz zaatakować coś wyższego" - tłumaczył dalej Furjan.
Iga Świątek planuje zatrudnić drugiego trenera
Iga jest równie pozytywnie nastawiona na rozwój współpracy. Bierze pod uwagę nawet zatrudnienie drugiego trenera, który będzie wyręczał Franisco w obowiązkach, gdy pojawi się potrzeba odpoczynku.
"W tym roku zaczęliśmy pracę w kwietniu. Plany są takie, żeby Francis przepracował ze mną cały sezon. Ale w dłuższej perspektywie dużo sensu ma włączenie kolejnego trenera do zespołu. Po pierwsze mało który trener wytrzyma pracę przez 50 tygodni w ciągu roku i ciągłe wyjazdy. Jest to wymagająca praca. Drugi trener zawsze da trochę świeżości i innej perspektywy (...)" - wyjaśniała Świątek w rozmowie z WP.

Czytaj też:
Świątek potwierdziła doniesienia ws. Abramowicz. "Wyciągnęłam lekcję"
Fani zamartwiają się o Igę Świątek. Jeszcze nigdy tyle to nie trwało
Potwierdziło się ws. życia prywatnego Igi Świątek. W końcu sama ogłosiła, jak jest naprawdę








