Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Iga Świątek dawno nie była tak szczęśliwa! Oto, jak wygląda jej prywatne życie

W miniony weekend Iga Świątek (19 l.) została mistrzynią French Open i stała się znana na całym świecie. Nieoczekiwana sława sprawiła, że internauci zaczęli zastanawiać się, jak wygląda życie 19-letniej tenisistki i czy jej serce jest już zajęte. Prawda może zaskoczyć.

Iga Świątek od wielu lat gra w tenisa, któremu poświęciła całe życie. Jak widać, katorżnicze treningi opłaciły się, a młoda tenisistka przeszła do historii za sprawą turnieju, który odbył się na kortach Rolanda Garossa. 

Iga jako pierwsza Polka wygrała turniej Wielkiego Szlema. Po wygranej matka tenisistki zabrała głos i wyznała, że rozgrywkę oglądała w telewizji. 

"Nie miałam z córką kontaktu, bo to by zaburzyło pracę całego teamu. Oni ją zupełnie izolowali od wpływów zewnętrznych i to była bardzo dobra strategia. Gdybym w trakcie turnieju przekazywała jakieś uwagi, tobym ją tylko mogła niepotrzebnie rozproszyć - skomentowała" - wyznała Dorota Świątek na łamach "Super Expressu". 

Reklama

Sukces 19-letniej tenisistki okupiony był jednak wieloma wyrzeczeniami. Cała rodzina wspierała Igę w jej marzeniach i pomagała finansowo, gdyż tenis to niezwykle drogi i kosztowny sport. 

Gdy Iga miała 14 lat, jej rodzice zaczęli borykać się z trudną sytuacją finansową, która związana była z kosztownymi zajęciami córki. 

"Prowadzę własną firmę i początkowo dawałem radę, ale po kilku latach dostałem zadyszki, a właściwie to już była finansowa niewydolność. Indywidualne zajęcia z trenerem kosztowały 80 zł za godzinę, do tego wynajęcie kortu 50 zł latem, a zimą dwa razy więcej. A obie córki trenowały, więc trzeba było wydać około 300 zł dziennie. Do tego serwis rakiet, buty, podróże. Nagle kosztów zrobiło się za dużo" - wyznał ojciec Igi w rozmowie z "Newsweekiem".

Rodzice starali się wybierać takie turnieje, które nie wymagały dalekich i kosztownych podróży. Na szczęście teraz kariera Igi weszła na zupełnie inni poziom i w końcu nie będzie musiała dokładać do ukochanego sportu. 

Wielu zaczęło również zastanawiać się, czy serce Świątek jest już zajęte i czy ma czas spotykać się z koleżankami. 

"Myślę, że u Igi jeszcze nie przyszedł ten etap, jeżeli chodzi o chłopaka, ale on na pewno nadejdzie i jesteśmy na to przygotowani. Na pewno jest czas na koleżanki. Iga spotyka się ze swoimi bliskimi przyjaciółmi ze szkoły, z lat dziecięcych, ale tego czasu jest bardzo mało" - wyznała menadżerka Igi.

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »