Krzysztof Ibisz pochwalił się 26-letnim synem
Krzysztof Ibisz żenił się trzy razy - i jest niesamowitym wyjątkiem, bo przyjaźni się ze obiema byłymi partnerkami. Obecnie układa sobie życie u boku Joanny Kudzbalskiej, z którą doczekał się Borysa i Heleny. Jego pierwszą żoną była Anna Zejdler, a 26 lat temu urodził im się syn Maksymilian. Z kolei z drugiego małżeństwa z Anną Nowak-Ibisz ma syna Vincenta.
Dziennikarz zawsze podkreślał, że pozytywne, przyjazne relacje z byłymi żonami to nic trudnego, o ile dba się o wzajemny szacunek i pamięta o tym, że najważniejsze jest szczęście i poczucie bezpieczeństwa wspólnej pociechy. Relacje z Anną Zejdler po rozwodzie były na tyle dobre, że Krzysztof prowadził z nią nawet program "Studio weekend" w Polsacie.
Dziś Ibisz żałuje, że w przeszłości nie poświęcał tyle czasu rodzinie, ile powinien. Teraz nadrabia zaległości i przykładem tego jest wyprawa z najstarszym synem na mecz. Panowie pochwalili się po wszystkim wspólnym zdjęciem.
Maksymilian Zejdler idzie w ślady taty i dziadka
Anna Zejdler od wielu lat z powodzeniem rozwija dziennikarską karierę, między innymi jako redaktorka naczelna "Gali" i "InStyle". Z kolei jej syn Maksymilian poszedł w ślady ojca i dziadka. Mało kto pamięta, ale Ibisz z wykształcenia jest aktorem - absolwentem słynnej łódzkiej Filmówki - i pierwsze lata kariery upłynęły mu na scenie. Aktorski dorobek ma też Wojciech Zejdler.
Maksymilian Zejdler jest studentem Wydziału Aktorskiego Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie - Filii we Wrocławiu i ma pierwsze role na koncie. Posługuje się nazwiskiem dziadka, bo - jak sam mówi - był z nim bardzo zżyty, a poza tym nie chce polegać na znanym nazwisku ojca. Chętnie za to spędza z nim czas.
2 maja Krzysztof i Maksymilian wybrali się na wyjątkowy mecz - finał Pucharu Polski, w którym grały drużyny Górnik Zabrze i Raków Częstochowa.
"Męski wypad. Atmosfera na finale Pucharu Polski to zawsze mega przeżycie" - napisał ucieszony Ibisz.
Jak myślicie, Maksymilian jest do niego podobny?

Zobacz też:
To o tym marzy Krzysztof Ibisz. Zaskakujące wyznanie prezentera. "Gdybym mógł"
Krzysztof Ibisz potwierdził doniesienia po latach. "Żałuję wielu rzeczy"
Ibisz aż załamał ręce. Nagle wyznał, do czego nigdy nie dojdzie w jego życiu








