Barbara Kurdej-Szatan chce pozostać sobą mimo medialnych burz
Barbara Kurdej-Szatan to znana aktorka telewizyjna i teatralna, która na przestrzeni lat wywołała niejedną medialną burzę.
Mimo to gwiazda nie przejmuje się krytyką i chce nadal żyć na własnych zasadach. Jak twierdzi, dzięki nim udaje jej się skutecznie łączyć karierę, życie prywatne i obecność w świecie social mediów.
Barbara Kurdej-Szatan o popularności. "Zajmuję się sobą"
W rozmowie z "Faktem" Kurdej-Szatan wyjawiła, że na co dzień skupia się na swojej rodzinie i innych bliskich. Dzięki temu niestraszna jej rozpoznawalność - nawet w komunikacji miejskiej czy samolocie.
"Już od parunastu lat odkąd pracuję w mediach to nauczyłam się po prostu nie zwracać uwagi na wszystko dookoła. Zajmuję się sobą, mężem, dziećmi i tym, co mamy do zrobienia" - mówiła Barbara.
Aktorka dodała, że nie jest gwiazdą, która unika publicznych środków transportu. Wręcz przeciwnie, to często najwygodniejsza opcja, by dostać się do miejsca docelowego. Dla aktorki teatralnej to duże ułatwienie.
Barbara Kurdej-Szatan o narzekaniu. Szczerze go nie znosi
Na koniec rozmowy Barbara podkreśliła, że podchodzi do wszystkiego, co ją spotyka z uśmiechem na twarzy.
"Ja mało narzekam, wiesz? Ja mało narzekam w życiu. Nie cierpię narzekania. Nie lubię marudzenia. Raczej staram się patrzeć na przyszłość, na każdy dzień, że wszystko się uda, że damy radę. Jak nie dajemy rady to trudno, radzimy sobie z tym. Czasem oczywiście się frustruję, ale tak, nie narzekam" - skwitowała.
Są osoby, które od dawna swoją uwagę skupiają na jej medialnych wpadkach. Widać, że aktorka tymi słowami w pewien sposób "rozprawiła się" z krytykami.
Czytaj też:
Późnym wieczorem potwierdziły się doniesienia z domu Kurdej-Szatan. Powiedziała "dość"
Kurdej-Szatan wprost o głośnej sprawie. Nagle przywołała Kukulską. "Dużo hałasu, a mało wiedzy"
Kurdej-Szatan wyjawiła prawdę dopiero po fakcie. Sporo ją to kosztowało. "Uświadomiłam sobie"








