Rozstanie Michała i Poli Wiśniewskich stało się faktem już kilka miesięcy temu, gdy w marcu lider "Ich Troje" opublikował oświadczenie, w którym szczerze przyznał, że nie udało mu się uratować jego piątego małżeństwa.
Niedawno w rozmowie z "Jastrząb Post" czerwonowłosy muzyk wyznał też, że wina za taki stan rzeczy leży po obu stronach.
"Bardzo często jest to mylone, pozwolę sobie powiedzieć, to nie jest tak, że ja staram się w tym momencie powiedzieć "ktoś mnie zostawia, porzuca". Zawsze gdzieś jest przyczyna tego wszystkiego. W każdym związku przyczyna leży po dwóch stronach. Tak jest, z tym się nie da dyskutować".
Tak wyglądała pierwsza rozprawa rozwodowa Wiśniewskich
W środę - 17 czerwca w warszawskim sądzie odbyła się pierwsza rozprawa rozwodowa Michała i Poli Wiśniewskich. Na miejscu obecna była reporterka serwisu Pudelek, która ze szczegółami zrelacjonowała atmosferę panującą na sądowym korytarzu.
Pola Wiśniewska pojawiła się w sądzie jako pierwsza tuż przed południem. Piąta żona Wiśniewskiego przyniosła ze sobą gruby stos dokumentów. A na korytarzu sądowym w trakcie rozmowy z fotoreporterem miała mówić o mężu per pan.
"W sądzie pojawili się funkcjonariusze, którzy przyprowadzili pewnego mężczyznę. Pola Wiśniewska rzuciła: "Pan Michał przyszedł w asyście policji?"" - relacjonuje reporterka portalu.
Michał Wiśniewski w sądzie zjawił się 10 minut później, a pierwsza rozprawa ma odbyć się bez udziału świadków. Prawniczka Poli Wiśniewskiej nie ma złudzeń, że cała sprawa znajdzie szybki finał. Mówi o latach...
"Prawniczka Poli Wiśniewskiej powiedziała, że na jednej rozprawie się nie skończy, a na finał rozwodu poczekamy kilka lat" - podsumowała dziennikarka.
Zobacz też:
W dniu rozprawy rozwodowej takie wieści od Poli Wiśniewskiej. Potrzebuje nagłego wsparcia
Michał Wiśniewski sporo koncertuje. Zbiera pieniądze na ważny cel
Michał Wiśniewski wymownie o rozwodzie z Polą. Ma nadzieję, że tak zakończą małżeństwo








