Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Herbuś zmęczona lansem!

Edyta Herbuś (32 l.) słynie z tego, że nie odpuszcza prawie żadnej imprezy. Nic więc dziwnego, że bywanie mogło w końcu ją znużyć...

Tancerka i celebrytka robi co może, aby ludzie o niej nie zapomnieli. Już jakiś czas temu wyszła z założenia, że najlepszym sposobem będzie stała obecność we wszystkich rubrykach towarzyskich.

Faktycznie, niemal nie ma imprezy w stolicy, której swą obecnością nie zaszczyciłaby dziewczyna Trelińskiego.

Herbuś  odpiera jednak zarzuty, że nie robi nic innego poza wdzięczeniem się na ściankach.

"Nie mam przymusu bywania na salonach. Jeśli wybieram taką opcję spędzania wieczoru, to nie narzekam, bo to moja decyzja. Ale wyjście na imprezę bywa męczące" - przyznaje w rozmowie z "Gwiazdami".

Reklama

Edyta tłumaczy jednak, że nie o sam lans jej chodzi, a raczej o utrzymanie dobrych relacji z innymi celebrytami i projektantami.

"Będąc na imprezie, wspieram ją swoją obecnością. Pojawienie się na pokazie mody to kwestia fascynacji trendami. Nie sądzę, że powinnam się tłumaczyć z tego, że lubię je śledzić" - dodaje.

Zobaczcie w takim razie, jak w ostatnim czasie Edyta dzielnie "wspierała" imprezy:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Herbuś | lans | impreza

Reklama

Reklama

Reklama