Hanna Bakuła świętowała urodziny byłej teściowej. "Kochamy się od lat"
Hanna Bakuła od lat podkreśla, że choć nie miała szczęścia w miłości, zawsze starała się zachowywać dobre relacje z byłymi partnerami. Jak się okazuje, dotyczy to nie tylko byłych mężów, ale również… ich rodzin.
Pisarka i malarka zaskoczyła fanów, publikując w mediach społecznościowych zdjęcia z wyjątkowej uroczystości. Na Instagramie Hanny Bakuły pojawiły się fotografie z urodzin jej byłej teściowej.
"To moja ukochana przyjaciółka eksteściowa. Ma dziś 106 lat i zdmuchuje symboliczne świeczki na werandzie domu w Zalesiu Dolnym. Jest wesoła, kumata i kochamy się od lat" - napisała.
Na udostępnionych zdjęciach widać uśmiechniętą seniorkę przy torcie. Trudno uwierzyć, że mimo upływu lat i życiowych zmian Hanna Bakuła utrzymuje z nią tak bliską relację.
Hanna Bakuła miała czterech mężów. Do tej pory dobrze ich wspomina
Hanna Bakuła nigdy nie ukrywała, że cieszyła się dużym powodzeniem u mężczyzn. Sama przyznawała, że przyciągała ich nie tylko wyglądem, ale również osobowością i intelektem.
Hanna pierwszy raz wyszła za mąż jeszcze jako studentka Akademii Sztuk Pięknych. Jej mężem był wówczas Jacek, student matematyki. Kolejnym partnerem był Jakub - architekt wnętrz. Dwóch następnych mężów poznała już w Nowym Jorku. Jeden z nich był dziennikarzem, drugi dentystą.
"Wychodziłam za fajnych facetów" - mówiła z rozbrajającą szczerością w rozmowie z Plejadą.
Co istotne, Bakuła nigdy nie wypowiadała się o swoich byłych mężach w negatywnym tonie, a rozstania traktowała z dużym dystansem.
Hanna Bakuła nie przywiązywała wagi do swoich małżeństw
Artystka wielokrotnie podkreślała, że najlepiej odnajduje się w życiu solo. Choć relacje były dla niej ważne, nigdy nie traktowała ich jako czegoś, co musi trwać za wszelką cenę.
"Zawsze uprzedzam partnera, że nasz związek może kiedyś przestać istnieć. W pewnym momencie wystarczy drobiazg - czyjś oddech, kichnięcie czy sposób jedzenia jabłka - i pojawia się irytacja. To sygnał końca emocji. Wtedy się zbieramy" - mówiła w rozmowie z "Vivą!".
Hanna Bakuła podkreślała też, że rozwody nie były dla niej dramatami, a jedynie formalnym domknięciem relacji, które i tak przestały już być dla niej ważne.
Jak widać, taka filozofia życia pozwoliła jej zachować nie tylko dobre wspomnienia, ale także wyjątkowe relacje - nawet z byłą teściową.
Zobacz też:
Niepokojące doniesienia z domu Hanny Bakuły. Najpierw operacja, a teraz takie wieści
Hanna Bakuła narzeka na życie w Warszawie. Ma sąsiadom wiele do zarzucenia
Mąż zataił przed Dowbor gorzką prawdę. Z trudnego związku uratowała ją... jego kochanka








