Gustaw Holoubek długo szukał prawdziwej miłości. Z trzecią żoną był aż do śmierci
Dziś, 6 marca, przypada osiemnasta rocznica śmierci wybitnego aktora i reżysera Gustawa Holoubka. Artysta miał na swoim koncie wiele znakomitych ról serialowych i filmowych. Zagrał także w prawie stu przedstawieniach Teatru Telewizji.
W mediach wiele mówiło się nie tylko o jego dokonaniach zawodowych, ale także o życiu prywatnym. Holoubek miał trzy żony. Pierwszą z nich była aktorka Danuta Kwiatkowska, a drugą - również koleżanka z branży - Maria Wachowiak. Od 1973 roku do śmierci Gustaw Holoubek był mężem Magdaleny Zawadzkiej. Z każdą z żon aktor doczekał się potomstwa.
Gustaw Holoubek zakochał się w Magdalenie Zawadzkiej bez pamięci. Ona długo go odrzucała
Gustaw Holoubek i Magdalena Zawadzka spotkali się po raz pierwszy w 1962 roku na planie filmu "Spotkanie w Bajce". Nie od razu zapałali do siebie wielkim uczuciem. Spotykali się na różnych planach filmowych, aż w końcu poczuli, że połączyło ich coś wyjątkowego. Pierwszy zakochał się Holoubek, który długo starał się o względy pięknej aktorki.
"Ja się nigdy w życiu od pierwszego wejrzenia nie zakochałam. Ja muszę posłuchać, popatrzeć. No i nim w ogóle mnie tak zaczarował totalnie, no to około roku [minęło]. Bardzo się starał" - powiedziała Zawadzka w podcaście "WojewódzkiKędzierski".
Magdalenie po latach głupio było z powodu tego, że tak długo odrzucała zaloty Gustawa. W końcu jednak dała się ponieść uczuciom.
"U mnie to dojrzewało, (...) dostawałam [kwiaty] co wieczór do garderoby. Piękne bileciki z cytatami cudownymi z literatury. 'Wielbiciel Miś Kłapouch', tak się podpisywał. Potem było mi wstyd, że go tak obcinałam, bo na przykład wychodzimy z teatru po próbie, on pyta: 'W którą stronę pani idzie?', a ja bezczelnie: 'W przeciwną niż pan' i poszłam. Bo ja byłam bardzo zbuntowana" - wspominała.
Gustawa Holoubka i Magdalenę Zawadzką połączyło coś niesamowitego. Mieli w życiu sporo szczęścia
Cechą wspólną małżonków okazało się roztargnienie, które towarzyszyło im we wszystkich momentach życia.
"Ja przecież do dzisiaj trzymam się w ryzach straszliwych, żeby o czymś nie zapomnieć. Wszystko mam zapisane, zanotowane, podkreślone, sprawdzam, bo jestem roztargniona. Nie przypuszczałam, że spotkam w życiu taką samą osobę jak ja" - mówiła Zawadzka.
Aktorka do tej pory wspomina pewną sytuację, która przydarzyła się jej i Gustawowi podczas podróży nad morze. Gustaw, choć nie miał prawa jazdy, poprosił partnerkę o to, by dała mu prowadzić. Gdy zostali zatrzymani do kontroli, zdarzyło się coś niesamowitego.
"Ja wdzięcznie otworzyłam okienko i mówię: 'O co chodzi?', 'Prawo jazdy proszę'. Ja wyjęłam swoje, wylegitymowałam się, [..] powiedział: 'Do widzenia państwu'. I odjechaliśmy. Czy to nie jest cudne?" - wspominała z sentymentem aktorka.
Zobacz też:
Przelotne miłostki go nie interesowały. Córki Holoubka wyznały, jakim był ojcem
Magdalena Zawadzka podsumowała młodsze aktorki. Nie gryzła się w język








