Menadżer Edyty Górniak zabrał głos
Edyta Górniak miała być jedną z gwiazd festiwalu On Air. Na kilka dni przed zaplanowanym wydarzeniem piosenkarka opublikowała jednak w sieci oświadczenie, w którym poinformowała, że z powodu kiepskiej formy nie jest w stanie wystąpić na scenie w takiej formie, jakiej oczekiwałaby od siebie i jakiej zasługiwaliby jej fani.
Teraz głos w sprawie zabrał menadżer artystki, Bartosz Łoś. W rozmowie z "Faktem" wyjaśnił, że organizatorzy festiwalu wykazali się pełnym zrozumieniem wobec sytuacji piosenkarki. Zapewnił również, że Edyta Górniak nie poniesie z tego tytułu żadnych większych konsekwencji.
"Sytuacje zdrowotne to zawsze okoliczności o charakterze siły wyższej. W każdej sytuacji zawodowej obowiązują tu podobne zasady. Organizatorzy przyjęli tę sytuację z należytą empatią, przekazując artystce życzenia szybkiego powrotu do zdrowia" - przyznał.
Kulisy decyzji Edyty Górniak w sprawie odwołanego występu
Menadżer Górniak podkreślił również, że artystka nie chciała pojawić się na scenie wyłącznie "na pół gwizdka" ani dawać fanom występu, który nie spełniałby jej standardów.
"Pani Edyta, jako profesjonalista, nie zgadza się na występy z playbacku, nawet kiedy w sylwestra mieliśmy teraz dziesięć stopni na minusie. Zależy jej na tym, aby każdy występ był wykonany na żywo i na najwyższym poziomie i aby mieć emocjonalny kontakt z publicznością. Żadne pieniądze w tym wypadku nie mają znaczenia. Myślę, że w dzisiejszych czasach takie podejście zasługuje na szczególne docenienie" - wyznał menadżer diwy.
Jak się okazuje, odwołany występ był dla Górniak wyjątkowo ważny. To właśnie podczas festiwalu On Air artystka po raz pierwszy miała zaprezentować na żywo swój nowy singiel.
"Od ostatniego singla radiowego minęło ponad siedem lat, dlatego "Superpower" to naprawdę wyjątkowy powrót. Pani Edyta przez ostatnie tygodnie intensywnie przygotowywała się do tego występu, pragnąc sprawić swoim fanom niespodziankę. A ten koncert i premiera miały dla niej szczególne znaczenie, dlatego wiem, że jest jej z tego powodu bardzo przykro" - wyjaśnił Łoś.
Zobacz też:
Edyta Górniak w ostatniej chwili odwołała koncert w TVN. Wydano oficjalne oświadczenie
5 dni po premierze filmu syn Górniak przerwał milczenie. Emocje wzięły górę
Rok po pogodzeniu Górniak nie wytrzymała. Ma dziś jasne stanowisko na temat Dody








