Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Gazeta ujawnia, jak Cher traktuje swoich pracowników! Koszmar...

Wyszło na jaw, jaką szefową jest Cher (72 l.)!

Jesienią ubiegłego roku media obiegła informacja, że do rezydencji piosenkarki w Malibu wkroczyła policja.

Reklama

Jak się okazało, stróże prawa przyjechali po współpracownika gwiazdy, który został oskarżony o dostarczanie narkotyków osobie, która zmarła. Cher nawet nie było wtedy w domu.

Sytuacja ta jednak tak wstrząsnęła gwiazdą, że postanowiła nad wyraz kontrolować osoby, które dla niej pracują.

Nowoczesna technologia nadzoru, strefy zamknięte, a nawet zakazy rozmów to tylko niektóre z środków ostrożności, które przedsięwzięła.

"Trzyma wszystkich na bardzo krótkiej smyczy. Jej pracownicy żyją jak w areszcie domowym. Ma nadzieję, że dzięki temu nigdy już nie zostanie tak upokorzona przez personel" - mówi źródło magazynu "National Enquirer".

Jeśli ktoś nie pracuje bezpośrednio w willi, a jedynie na jej terenie, nie ma wstępu do rezydencji. "Ci ludzie muszą jeść posiłki między wężami ogrodowymi a dmuchawami do liści i innymi sprzętami" - twierdzi źródło tabloidu.

Oprócz tego, pracownicy są regularnie przeszukiwani, a personel sprzątający czy ogrodnicy przed wejściem muszą oddać swoje telefony komórkowe ochronie. Co więcej, nie wolno im nawet rozmawiać ze sobą, o ile nie jest to konieczne.

Całość monitorują oczywiście liczne kamery rozstawione na terenie całej posiadłości.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Cher

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »