W miniony weekend TVN zorganizował w Bydgoszczy koncert "Piosenki filmem pisane". Na scenie Opery Novej pojawiła się plejada gwiazd, temat wydawał się chwytliwy i zdawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
Viki Gabor zachwyciła widzów
Pierwsza część koncertu, wyemitowana na antenie TVN-u w niedzielny wieczór, zebrała życzliwe komentarze. Zachwytami szczególnie została obsypanaViki Gabor, która wykonała utworów "Jai ho" z filmu "Slumdog. Milioner z ulicy".
Bardzo spodobał się jej duet z Michałem Rudasiem. Widzowie pisali w komentarzach:
- "Michał Rudaś cudowny, on w tych klimatach jest perfekcyjny"
- "Viki Gabor w końcu wystąpiła na wysokim poziomie"
- "Rudaś i Viki skradli show".
Druga część koncertu TVN-u rozczarowała widzów
Niestety, na tle pierwszej części koncertu druga wypadła, zdaniem widzów, fatalnie. Jak dali do zrozumienia w komentarzach, obroniło się tylko trzech artystów.
Ralph Kaminski zachwycił wykonaniem "Cheri Cheri Lady", utworu, który pojawił się w serialu "Lady Love". Krzysztof Zalewski wybrał "Szklaną Górę", a Czesław Mozil - "Lenia" z "Akademii Pana Kleksa".
Ci artyści, i tylko oni, zebrali pozytywne, a nawet entuzjastyczne opinie. Widzowie pisali w komentarzach na oficjalnych profilach wydarzenia:
- "Ralph jak zawsze wspaniały!",
- "Zalewski jak zwykle pozamiatał",
- "Tylko Mozil mógł tak odtworzyć 'Lenia', bardzo mi się podobało"
Widzowie nie gryzą się w język ws. koncertu TVN-u
Niestety, jak zwykle, nie zabrakło malkontentów. Ich zdaniem, koncert nie ucierpiałby, gdyby większość artystów postanowiła zostać w domu:
- "Dla mnie nudne jak flaki z olejem..."
- "Gdyby jeszcze artyści nie fałszowali, to byłoby super"
- "Mnie zdecydowanie bardziej podobał się pierwszy dzień"
- "Wczoraj był sztos, a dziś sieczka z marnymi sucharami",
- "Ta część zupełnie nie dorównuje wczorajszej".
Zobacz też:
Nie do wiary, co Ralph Kaminski pokazał ludziom. Nie ma miejsca na wątpliwości
Niespodziewanie Zalewski oficjalnie ogłosił ws. kariery. Już nie ma złudzeń, to koniec








