Reklama

Reklama

Reklama

Fani krytykują Małgorzatę Rozenek-Majdan. "Majciochy okropne"

Małgorzata Rozenek-Majdan (43 l.) nie zwalnia tempa. Zaradna celebrytka prowadziła firmę cateringową, projektowała ubranka i akcesoria dla dzieci, a od niedawna ma także firmę odzieżową dla kobiet. Niestety jej najnowsze ubrania nie spotkały się ze zbyt dużym zachwytem fanów. Sprawdźcie, co skrytykowali.

Małgorzata Rozenek-Majdan informowała niedawno swoich obserwatorów, że do jej sklepu trafił wygodny komplet, na który składał się top, spodenki i sweterek. Wszystko miało być wykonane z najlepszych materiałów. Okazuje się, że ubrania nie przypadły fanom "Perfekcyjnej" do gustu.

Małgorzata Rozenek-Majdan skrytykowana przez fanów

Beżowe wdzianko, które zaprezentowała Małgorzata, nie wszystkim się spodobało. Internautki postanowiły skrytykować krój oraz cenę. Nie można się im dziwić. Zestaw kosztuje prawie 800 złotych. "Fanki" Gosi uznały, że zestaw jest ściągnięty z poprzednich kolekcji Zary, a także jego cena jest zbyt wygórowana.

Reklama

Okazuje się, że drogi zestaw w swojej garderobie ma sama Anna Lewandowska. W sekcji komentarzy "Lewa" wyznała, że ubrania ma i bardzo je lubi.

Jedna z fanek nie wytrzymała tego wzajemnego słodzenia i wyznała, że czasem lepiej czegoś nie mieć. Inna dodała, że skoro dostała od psiapsi to ma.

Zobacz też:

Weronika Rosati oskarża media: "Moja osoba obrosła legendami. Bardzo chronię prywatność"

Władimir Putin odwiedza rannych żołnierzy w szpitalu. Całe spotkanie to mistyfikacja?!

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Rozenek-Majdan | Anna Lewandowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »