Reklama

Reklama

Reklama

Weronika Rosati oskarża media: „Moja osoba obrosła legendami. Bardzo chronię prywatność”

Weronika Rosati (38 l.) nie może zrozumieć, dlaczego media interesują się jej życiem prywatnym. Przecież, jak sama zapewnia w najnowszym wywiadzie dla „Vivy”, słowem się nie zająknęła na ten temat. „Nie opowiadałam ani o moich związkach, ani o innych prywatnych rzeczach”. Zauważyliście?

Weronika Rosati, córka ekonomisty i byłego posła, Dariusza Rosatiego i projektantki mody Teresy Rosati, ma za sobą burzliwą przeszłość. Wypełniały ją związki z dużo starszymi od niej mężczyznami, a rozstania okazywały się bolesne. Raper Tede z zemsty ujawnił publicznie zwyczaje Weroniki dotyczące makijażu, a zwłaszcza malowania się do snu. Andrzej Żuławski niezbyt pochlebnie opisał ją w swojej autobiograficznej książce, a producent filmowy Harvey Weinstein, którego Weronika zaprosiła do Warszawy, kilka lat później okazał się seksoholikiem i gwałcicielem. 

Reklama

Związek z Piotrem Adamczykiem, który prowadził samochód, gdy doszło do wypadku, po którym Rosati musiała przejść kilka operacji, by uratować swoją nogę, skończył się w sądzie. Na pożegnanie aktorka nazwała go „fałszywym dżentelmenem” i zaczęła spotykać się z ortopedą, który leczył Adamczykowi kontuzję stopy po maratonie poznańskim. 

Szokujace zwierzenia Weroniki Rosati

To właśnie Roberta Śmigielskiego Weronika uznała za najlepszego kandydata na ojca jej wymarzonego dziecka. Nie czekając, aż ukochany na dobre się rozwiedzie, zaszła z nim w ciążę, jednak po narodzinach małej Elizabeth przeżyła szok na wieść, że biologiczne potomstwo Śmigielskiego jest znacznie liczniejsze niż jej się wydawało. 

Z tej okazji udzieliła „Gali” specjalnego wywiadu w bożonarodzeniowym wydaniu. Jak ujawniła, zanim zaszła w ciążę, ukochany zapewniał ją, że ma czworo dzieci z dotychczasowych związków, a potem, jak lepiej policzył, to mu wyszło, że jednak siedmioro, a Elizabeth jest ósma. 

Nie zasypując gruszek w popiele, Rosati poprawiła cios, udzielając kolejnego wywiadu, tym razem „Wysokim Obcasom”, w którym ujawniła, że  partner znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie, bił, zabierał pieniądze i zabraniał pracować. Jak wyznała w rozmowie z Magdaleną Środą:

Po czym udzieliła trzeciego wywiadu, tym razem miesięcznikowi „Cosmopolitan”, w którym dała do zrozumienia, że chętnie zostanie ikoną samotnych matek i kobiet pozostających w toksycznych związkach:

Rosati czuje żal

I teraz, po tym wszystkim, Rosati wyznała w wywiadzie dla "Vivy", że zupełnie nie rozumie, dlaczego ludzie postrzegają ją przez pryzmat życia prywatnego, a nie dorobku artystycznego Jak wyznała rozżalona:

Rosati obecnie większość czasu spędza z córką w Los Angeles. Wywiadu dla „Vivy” udzieliła przez internet. Jak wyznała, trudno jej zrozumieć, dlaczego, chociaż tak bardzo dba o prywatność, ludzie ciągle zaglądają do jej życia osobistego:

Rzeczywiście, ciężko to pojąć. Przecież, jak sama zapewnia, nigdy nie opowiadała o swoich prywatnych sprawach…

Zobacz też: 

Hakiel wrzucił nudeska do sieci. Tylko on i odkurzacz

Koniec z paragonami grozy? Katarzyna Bosacka sprawdza ceny truskawek, czereśni i bobu

POMAGAMY UKRAINIE

***


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Weronika Rosati

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »