Medialne doniesienia na temat serialu "M jak miłość", otwiera się w nowym oknie zdominował ostatnio wątek Franki. Mimo protestów widzów, którzy w oficjalnych komentarzach zapowiadali, że jeśli kobieta rzeczywiście odejdzie i pogrąży w rozpaczy męża, Pawła Zduńskiego, to obrażą się na produkcję, spełniły się najgorsze przeczucia.
Fani "M jak miłość" wciąż rozpaczają po France
Fani "M jak miłość" od dawna wiedzieli, że 1907 odcinek, zaplanowany na 3 lutego, będzie przełomowy dla Franki i Pawła Zduńskich.
Chociaż grająca Frankę Dominika Kachlik, otwiera się w nowym oknie apelowała, by nie śledzić przecieków z planu i pozwolić się zaskoczyć, widzowie jasno dali do zrozumienia, że od "Emki" oczekują pozytywnych emocji, a nie ciągłych dramatów.
Protesty na nic się nie zdały i Franka Zduńska nie doczekała planowanego zabiegu. Kiedy po spotkaniu z bliskimi złapała się za serce i zaczęła słabnąć, stało się jasne, że już nic się nie da zrobić.
Dominika Kachlik odeszła na własną prośbę
Na oficjalnych profilach serialu w mediach społecznościowych zawrzało. Wtedy Kachlik znów zabrała głos i wzięła całą winę na siebie.
Jak wyznała na Instagramie, sama nalegała na zamknięcie swojego wątku:
"Nie obwiniajcie produkcji. To jest moja wina! Ja pożegnałam się z serialem. Nie wywalono mnie. Na mnie już czas. Pora iść dalej... Czas na zmiany".
Dominika Kachlik: rzuciła telenowelę dla teatru
Dopiero teraz wyszło na jaw, co miała na myśli. Na Instagramie zamieściła relację z podróży do Katowic, a następnie migawki ze sceny.
Jak się okazuje, Kachlik podziela pogląd wielu koleżanek i kolegów po fachu, że najcenniejszy warsztat aktor zdobywa na scenie. Szczególnie wśród gwiazd serialowych panuje przekonanie, że bez teatralnych ról w dorobku nie można uważać się za prawdziwego aktora.
Grafik Dominiki Kachlik wypełniają teraz podróże po całej Polsce ze spektaklem "Pikantni". Wraz z nią występują znajomi w "M jak miłość": Anna Mucha, otwiera się w nowym oknie i Maurycy Popiel, otwiera się w nowym oknie.
Zobacz też:
Twórcy "M jak miłość" znów to zrobili. Na nic zdały się ostrzeżenia fanów, otwiera się w nowym oknie








