Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ewa Ziętek ruszyła na pomoc młodszemu koledze! "On potrzebował takiego matkowania"

Marcin Kwaśny (40 l.) aż boi się myśleć, czy dałby radę przetrwać bolesny rozwód, gdyby ona nie wyciągnęła do pomocnej dłoni.

To dla niego wyjątkowo trudny czas. Nic nie zapowiada tego, by batalia rozwodowa Marcina Kwaśnego i Diany Kołakowskiej-Kwaśny szybko się zakończyła. 

Reklama

Artysta długo nie mógł się pogodzić z porażką, jaką jest rozpad trwającego ponad 10 lat małżeństwa. 

"Najpierw w naszym związku pojawił się kryzys spowodowany używkami, imprezowaniem i kobietami" – mówił szczerze gwiazdor. 

Z czasem zrozumiał, jaki popełnił błąd. Na szczęście wtedy znalazły się obok niego osoby, które go wsparły.

Jedną z nich była Ewa Ziętek (66 l.). Aktorzy poznali się w Teatrze Kwadrat, w którym razem pracowali.

"Urzekł mnie od samego początku. Jest prawdziwym dżentelmenem, a to rzadkość dzisiaj" – komplementuje go starsza koleżanka.

Gwiazda pozostaje mężatką, ale jedynie formalnie.

"Od dawna jestem sama i dobrze mi z tym" – zdradza. 

Wie, co to trudne rozstanie. Dlatego też potrafi zrozumieć dramat, jaki przeszedł Marcin.

Ona dobrze wie, co przeżył

"On potrzebował trochę takiego 'matkowania', opieki" – podkreśla informator "Na Żywo". 

Rozmowy z przyjaciółką sprawiły, że poczuł się silniejszy i inaczej zaczął patrzeć na życie. Zrozumiał swój błąd. 

Dziś czuje się już zupełnie innym człowiekiem i jest gotowy na nowy początek, również ten zawodowy. Marzy mu się kariera reżysera i producenta.

"Wiem, że jest w stanie zrobić rzeczy niebywałe i bardzo trzymam za niego kciuki" – podkreśla aktorka. 

Czy dzięki jej wsparciu uda mu się sprawić, że jego firma producencka LemmonShot zyska na znaczeniu w środowisku teatralnym i filmowym?


Dowiedz się więcej na temat: Ewa Ziętek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje