Ewa Minge wieszczy koniec Putina! Przy okazji skrytykowała świat mody!

Oprac.: Róża Kwiatkowska

Ewa Minge
Ewa MingeMateusz Jagielski/East NewsEast News

Ewa Minge krytykuje świat mody i wieszczy koniec Putina!

Trudno przewidzieć, która teoria spiskowa, czy która choroba Putina jest prawdziwa. Padły już chyba wszystkie możliwe scenariusze, kto, jak, dlaczego i po co. Dorzucę swoje wróżenie z fusów. Przyszło mi do głowy, że jesteśmy może świadkami obalania kolejnego cara Rosji. Może na naszych oczach dokonuje się w tej chwili swoista rewolucja, kiedy to dano chłopczykowi pobawić się w wojnę, żeby tą wojną głównie jego zutylizować. W Rosji od dawana jest bieda i tak abstrakcyjny podział klasowy, że tylko nowe technologie różnią ją od dawnej carskiej Rosji, kiedy bieda była skrajna, a bogactwo aż kłuło w oczy. Oto mamy cara Putina, który być może został przez swoich pobratymców podpuszczony do krwawej zabawy, żeby samemu w niej spektakularnie zginąć. Daj Boże, żeby jak najmniej krwi, bólu, strachu kosztowało nas wszystkich obalenie kolejnego cara. Taka tam teoria, kto wie... czas pokaże
napisała Minge na Instagramie.
Wspieramy z całego serca i mocy i Ukrainę. Osobiście szykuje już miejsce w moim domu dla przyjaciół z Ukrainy. Pomagamy także z kotsztos zorganizować pomoc dla zwierząt z Ukrainy. Moja kocia wnuczka Bandi, została adoptowana rok temu z Ukrainy. Ma tylko 3 łapy, ale niezwykle waleczne serce i lewy sierpowy całkiem niezły.
dodała Minge.
Trwa tydzień mody w Mediolanie. Trwa tydzień masakry ukraińskiej. Ostatnie wydarzenia dopięły ostatecznie moją opinię i stosunek do mody. Jest to tak przerażające zestawienie czerwieni, że trudno nie posądzić kreatorów mody, organizatorów tygodni mody o ślepotę lub chciwość. Świat mody ma jeden z najbardziej nośnych międzynarodowo głosów. Armani pokazał niebieski zwany popularnie „ukraińskim” hmmm no zawsze to coś, aczkolwiek można było to wszystko wykorzystać ciut inaczej. Kiedy wpadają mi z kont, które obserwuje relacje gwiazd wybiegu w kieckach na bal prosto z wybiegu, to żałuje, że kiedyś uznałam je za godne obserwacji. Wszyscy się chwile temu solidaryzowali z tą intrygującą Ukrainą, powrzucali protesty, hahsztagi i inne medialne zabawki. Odfajkowali, że są, że istnieją ramie w ramie z cierpiącym krajem. I na tym wykopanym grobowcu wolnego, demokratycznego świata poprzebierali się w puste bogactwo i idą na swój bal.
krytykuje projektantka.

Kim jest Ewa Minge?

Karolina Gilon chce przenieść sjestę z Hiszpanii do Polski!pomponik.tv
pomponik.pl
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?