Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Ewa Minge przerywa milczenie ws. choroby! Poruszające słowa projektantki

Ewa Minge postanowiła zabrać głos w sprawie pogarszającego się stanu zdrowia. Projektantka na Instagramie ujawniła, z czym aktualnie się zmaga.

Ewa Minge, choć od wielu lat ma problemy ze zdrowiem, to ostatnio jej stan nieco bardziej się pogorszył. W rozmowie z jednym z portalów wyznała, że od trzech tygodni poważnie choruje i z trudem stoi o własnych siłach. Choć nie wyznała do końca, czym spowodowany jest taki stan, zdradziła, że pierwsze co zrobiła, to test na COVID-19. Ten na szczęście wyszedł negatywnie. 

Na co choruje Ewa Minge?

Ewa Minge w 2008 roku wyznała, że zachorowała na przewlekłą białaczkę limfotyczną. Niewiele osób wiedziało, że w tym czasie zmaga się z jeszcze jednym schorzeniem. To wrodzony niedorozwój wątroby, który odczuwa do dziś. To właśnie on spowodował jej złe samopoczucie. 

Projektantka zdecydowała się opowiedzieć o chorobie, gdy media zaczęły interesować się jej stanem zdrowia.

Reklama

Długoletnie choroby bardzo odbiły się na jej zdrowiu psychicznym, jak i wyglądzie zewnętrznym. Minge w dalszej części wpisu, że miała poważny moment załamania. 

Ponadto przeziębienie, które ostatnio złapała, zatrzymało ją na chwilę. Ze względu na zobowiązania musiała zastosować leczenie antybiotykiem, co z powodów zdrowotnych robi bardzo rzadko. 

Trzymamy kciuki za zdrowie Ewy i jej szybko powrót do zdrowia!

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Minge | ewa minge choroba

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »