Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Eva Minge płakała, gdy karmiła syna piersią! "Poród był horrorem"

Eva Minge (47 l.) podzieliła się własnymi przemyśleniami i faktami z życia. Zdradziła kulisy swojej ciąży oraz macierzyństwa.

Niedawno z okazji urodzin swojego syna projektantka zdecydowała się na osobiste wyznanie.

Reklama

Na swoim profilu na Facebooku zamieściła poruszający wpis.

Wspomina w nim swoją ciążę, w którą zaszła nie z powodów porywu serca, a z racji naturalnej kolei rzeczy.

Wielka miłość do syna oraz łzy wzruszenia miały pojawić się u niej dopiero podczas... pierwszego karmienia piersią!

Minge nigdy nie zapomni też ciężkiego porodu oraz tego, że przez syna jej biust stracił swój dawny urok.

"Poród był horrorem karmienie jednym wielkim poświeceniem zakończonym biustem w postaci uszów spaniela i blizn po gryzieniu krwiożerczej przyssawki nominowanej jako mój pierworodny" - pisze.

Opowiada też o pierwszych latach życia Oskara, który zafundował jej nieprzespane noce i potrzebował jej nieustannej uwagi oraz opieki.

Mimo wszystko jest szczęśliwa z roli matki.

"24 lata temu o tej porze chciałam z bólu skakać przez okno dzisiaj moi synowie są moim oknem z widokiem na pewne szczęście" - pisze.

Takie wyznania mogą nie spodobać się wszystkim.

Minge liczy się z tym, że zostanie oskarżona o zbytnie uzewnętrznianie się i bezsensowne zwierzanie się ze swojej prywatności na forum publicznym.

Jednak od razu się z tego tłumaczy.

Uważa, że takim wpisem pomoże młodym i przyszłym matkom w zrozumieniu, że macierzyństwo nie zawsze bywa łatwe, ale mimo wszystko jest piękne i satysfakcjonujące.

Zgadzacie się z nią?

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Minge

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »