Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Eurowizja 2021: ​Niespodzianka w półfinale Eurowizji. Co za emocje!

W pierwszym półfinale Eurowizji na scenie w Rotterdamie pojawił się zwycięzca poprzedniego konkursu, który odbył się 2 lata temu w Tel Avivie. Duncan Laurence nie mógł powstrzymać wzruszenia w odpowiedzi na niezwykły gest organizatorów.

65. Konkurs Piosenki Eurowizji odbywa się w Rotterdamie, z rocznym poślizgiem. W ubiegłym roku jego organizacja nie była możliwa z powodu pandemii koronawirusa. Stan pandemii nadal oficjalnie trwa, ale organizatorzy zapewniają, że surowo przestrzegają wszystkich zaleceń sanitarnych. Przekonali się o tym członkowie polskiej ekipy, którzy  ze względu na pozytywny test jednego z Polaków, większość czasu do tej pory przesiedzieli zamknięci w hotelu. Na szczęście dwa negatywne testy Rafała Brzozowskiego pozwolą mu na występ w drugim półfinale. 

No ale to dopiero jutro, a emocje po pierwszy półfinale, który odbył się wczoraj, są nadal gorące. Trudno się dziwić, Eurowizja, cokolwiek by nie mówić o jej poziomie artystycznym i specyficznej stylistyce, jest pierwszą wielką imprezą międzynarodową od początku pandemii. 

Reklama

Niespodzianka w półfinale Eurowizji

Gościem specjalnym pierwszego półfinału był zwycięzca konkursu sprzed 2 lat, Duncan Laurence. Sukces w konkursie Eurowizji okazał się dla niego przepustką do kariery. Jego piosenka „Arcade” podbiła TikTok i w zasadzie wszystkie platformy streamingowe, a liczba jego słuchaczy na Spotify lawinowo rośnie. 

Duncan ma też za sobą pierwszy występ w Stanach Zjednoczonych. Został zaproszony do telewizji śniadaniowej „Today”. W listopadzie 2019 roku wystąpił gościnnie w półfinale "The Voice of Poland". 

Chociaż pierwszy album Duncana ukazał się dopiero pod koniec 2020 roku, już zdążył okryć się platyną. Właśnie ten sukces postanowili uczcić organizatorzy tegorocznego koncertu Eurowizjii. 

Kiedy Duncan pojawił się na scenie, otrzymał platynową płytę za miliard odtworzeń piosenki Arcade. Piosenkarz zupełnie się tego nie spodziewał. Organizatorzy zapewniają, że ten fragment nie był ćwiczony na próbach i wszystko wydarzyło się całkowicie spontanicznie. Artysta nie mógł ukryć wzruszenia. Zresztą nawet nie próbował. Zobaczcie, jak zareagował. 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »