Emilia Komarnicka przygotowana na zmiany w życiu
Emilia Komarnicka nie nudzi się ostatnio ani w życiu zawodowym, ani prywatnym. Szczególnie w tym drugim ostatnio dużo się dzieje. 9 czerwca ona i Redbad Klynstra spotkali się na pierwszej rozprawie rozwodowej.
Do rozstrzygnięć nie doszło, za to byli partnerzy zaskoczyli serdecznym, przyjaznym zachowaniem, kiedy było już po wszystkim. Aktorce zresztą dopisuje dobry nastrój i zmiany w życiu wyraźnie jej nie zniechęcają.
Dzień po rozprawie podkreślała, że jest szczęśliwa, a niedawno wyznała, że nauczyła się cenić spokój i stabilność w codzienności. A jednak właśnie coś niespodziewanie wywołało u niej ogromne emocje.
Po rozstaniu z mężem Komarnicka skupiła się na uczuciach macierzyńskich. Jednak rozstanie w życiu uczuciowym nie przeszkodziło jej cieszyć się wielkim powrotem. Niedawno ruszyły zdjęcia do nowego sezonu serialu "Ranczo", a aktorka wróciła na plan. Emilia gra tam Monikę Korczab - postać niezbyt przyjazną, ale i tak bardzo lubianą przez fanów.
Komarnicka o powrocie do "Rancza". "Nie spodziewałam się"
Aktorzy tacy jak Cezary Żak czy dołączający do obsady Daniel Olbrychski podkreślają, jak wielkim przeżyciem jest powrót do znajomych scenografii i tej samej ekipy filmowców. Nie inaczej jest w przypadku Komarnickiej. O wszystkim opowiedziała 21 czerwca na Instagramie.
"To było niezwykłe doświadczenie. Pełne radości, wzruszenia i wspomnień. Po 11 latach znów stanęłam na planie serialu Ranczo. Dziś tylko mała migawka, ale już wkrótce opowiem wam więcej" - obiecuje aktorka.
Jak podkreśliła, było to spotkanie z ludźmi, z którą kiedyś tworzyła coś naprawdę wyjątkowego.
"Nie spodziewałam się, że po tylu latach poczuję aż tyle emocji. Wdzięczność. Za wspomnienia. Za ludzi. Za możliwość powrotu" - dodała na koniec.
A wy czekacie na premierę nowego "Rancza"?
Zobacz też:
Komarnicka miała rozprawę rozwodową, a dziś takie słowa. "Miłość, szczęście"
Koniec rozprawy rozwodowej Komarnickiej i Klynstry. Zwrot akcji pod budynkiem sądu
Reżyser "Rancza" przerywa milczenie. Wyjaśnił powód nieobecności kluczowej bohaterki
Wszyscy cieszą się powrotem "Rancza", a Barciś nie kryje goryczy. Mówi, czego żałuje








