Elżbieta Czabator, właścicielka ekologicznej plantacji truskawek zgłosiła się do 8. edycji programu „Rolnik szuka żony” w poszukiwaniu miłości, ale widzowie szybko nabrali wątpliwości, czy znajdzie. Już na etapie przeglądania listów od kandydatów, została surowo skrytykowana za zbytnią, zdaniem widzów, wybredność. Nie pomogły nawet tłumaczenia samej Elżbiety, że to nie wybredność, tylko ostrożność, której nauczyły ją bolesne doświadczenia z mężczyznami.
Ostatecznie okazało się, że rzeczywiście nie ma szczęścia do trafnych wyborów. Zdecydowała się na Marka, który, jak sama oceniła, okazał się szukać nie tyle miłości, co darmowego lokum, a poza zasięgiem kamer stawał się zupełnie innym człowiekiem.
Ela z "Rolnika" ujawnia kulisy znajomości ze Stanisławem
Ale nie ma tego złego… Nie dość, że po tym, jak potraktował ją Marek, widzowie na nowo otoczyli Elżbietę sympatią i życzliwością, to jeszcze z programu wyniosła relacje, które mają szanse przerodzić się w wieloletnie przyjaźnie.
Jedną z nich jest nić zrozumienia, która, mimo różnicy wieku, połączyła Elżbietę z Kamilą, hodowczynią pieczarek, która zresztą też nie znalazła miłości w programie.
Drugą, łączącą Elżbietę ze Stanisławem, ona sama już śmiało nazywa przyjaźnią. Jak wyznała w rozmowie z „Party”, nie żałuje, że go nie wybrała, bo to, co ostatecznie zrodziło się między nimi rokuje dużo lepiej niż romans:
Stasiu to jest mój wielki przyjaciel, dusza człowiek. Z szacunku do człowieka nie wybrałam Stasia, bo nie było „tego czegoś”. Stasiu, być może się zauroczył, ale do tanga trzeba dwojga. Nie chciałam, żeby mężczyzna cierpiał. Ja jestem szczerą osoba, nie chciałam oszukiwać mężczyzny. Zabrakło uczucia, a szanuję go bardzo. Druga sprawa: miłość jest ulotna, jak się okazuje. A przyjaźń jest wieczna. Ja uwielbiam Stasia.
Przyjaźń Elżbiety i Stanisława nie tylko przetrwała po zakończeniu programu, lecz jeszcze zakłada wspólne plany, głównie, jak ujawnia sama Elżbieta, rozrywkowe:
Przyjaźnimy się, dzwonimy do siebie, wspieramy się, czy to w chorobie, czy w radości, nawet myślimy o jakimś wspólnym wyjściu, wybrać się na jakieś balety, dlaczego nie? Może dobierzemy jeszcze jakąś koleżankę, wyjedziemy zabawimy się…Ale jeszcze raz powtarzam: z szacunku dla Stasia nie wybrałam go, ponieważ nie byłoby to szczere z mojej strony.
Uważacie, że powinna przemyśleć to jeszcze raz?Zobacz też:
Rodowicz rozgoryczona. Przyznała się do tego po finale "The Voice Senior"
Agnieszka Włodarczyk rozmyśla o macierzyństwie. Żałuje jednej rzeczy...
Nowe raporty Ministerstwa Zdrowia. Ile osób zakaziło się ponownie?
***








