Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Elżbieta Dmoch: czy wyrwie się ze szponów depresji? "Żyje bardzo skromnie"

Żal ściska serce, gdy się słyszy, jak obecnie wiedzie się wielkiej gwieździe minionych lat, Elżbiecie Dmoch (64 l.). Kobieta zmaga się z depresją, jest samotna, a dodatkowo żyje bardzo skromnie. Pieniędzy wystarcza na najpotrzebniejsze rzeczy. O jej losie opowiedziała jej koleżanka, Maria Szabłowska.

W latach 70. była wielką gwiazdą polskiej piosenki. To właśnie dzięki pasji do muzyki odnalazła szczęście w miłości. Wraz z ukochanym Januszek Krukiem założyła zespół 2 plus 1. Koncertowali na całym świecie i nic nie wskazywało na to, że wkrótce to wszystko obróci się w pył.

Reklama

W drugiej połowie lat 80. Kruk zostawił Elżbietę Dmoch dla innej kobiety, co w późniejszym czasie niejako przyczyniło się do rozpadu zespołu. Następnie planowano reaktywacje, ale z nieznanych dotąd przyczyn wokalistka wszystko odwołała. Po raz ostatni wystąpiła na scenie w 2002 roku, kiedy to włączyła się w spektakl zorganizowany przez grupę nastolatków.

Od tamtej pory nie wiadomo, co dokładnie dzieje się z Dmoch. Żyje z dala od ludzi, nie ma też mowy o powrocie do mediów.

"Wiele razy mówiła, że nie chce wrócić na scenę, choć ją dotego wszyscy namawiali. (...) Chcieliśmy jej pomóc" - opowiada znajoma artystki, Maria Szabłowska, w rozmowie z "Show".

Mówi się, że kobieta cierpi na depresję. Całymi dniami przesiaduje w swoim skromnym warszawskim mieszkanku, a jak wychodzi na zakupy, to stara się nie rzucać w oczy. Nie przypomina tej wielkiej gwiazdy, jaką była. Nieumalowana, nieuczesana i w zaniedbanych ubraniach - tak niestety wygląda teraz Dmoch.

"A przecież kiedyś była bardzo elegancką, dbającą o siebie dziewczyną, która nosiła stroje Grażyny Hase" - wspomina jej koleżanka.

Ci, którzy ją znają, są pewni, że kobieta załamała się po śmierci Kruka. Do tej pory nie może pogodzić się z tym, że już go nie ma. Nawet mimo że w ostatnich latach to nie ona była najbliższa jego sercu. Kochał swoją trzecią żonę, z którą doczekał się dwóch synów.

Magazyn "Show" wskazuje, że teraz Elżbieta Dmoch została niemalże całkiem sama. Nie ma już byłego męża, zmarła również jej ukochana mama. Na szczęście ma jeszcze siostrę, która służy jej pomocą.

"Piosenkarka żyje bardzo skromnie, by nie powiedzieć bardziej dosadnie - w biedzie. Źródłem dochodu są tantiemy za dawne przeboje (ale do nich mają też prawa dzieci Janusza Kruka i jego trzecia żona) oraz niewielka emerytura" - czytamy w gazecie.

***
Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd i celebrytów

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Elżbieta Dmoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje