Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Edyta Pazura pokazała kreację z urodzin Lewandowskich. Uwagę przyciągają... jej nogi

Edyta Pazura (30 l.) była wśród gości zaproszonych na imprezę urodzinową wyprawianą przez Roberta Lewandowskiego (30 l.) i jego żonę Annę (29 l.). W mediach społecznościowych żona aktora pochwaliła się wieczorową kreacją. Uwaga skupiła się na jej nogach.

Wyjątkowe chwile u Lewandowskich. 21 sierpnia Robert skończył 30 lat, z kolei Anna 30-stkę obchodzić będzie wkrótce, bo 7 września. Z tej okazji piłkarz i jego żona w miniony weekend wyprawili imprezę. 

Reklama

Do jednego z warszawskich klubów zaprosili bliskich i znajomych, wśród których nie zabrakło celebrytów. Obecnym przez lokalem paparazzim udało się uchwycić na zdjęciach m.in. Kubę Wojewódzkiego, Martynę Wojciechowską i Przemysława Kossakowskiego, Paulinę Krupińską, Agnieszkę Hyży, Oliwiera Janiaka, Paulinę Sykut-Jeżynę z mężem, Kubę Wesołowskiego, Maję Bohosiewicz oraz Cezarego i Edytę Pazurów. 

Żona Pazury w mediach społecznościowych pochwaliła się, jak wyglądała na imprezie. Co prawda na wydarzeniu goście nie mogli robić zdjęć, lecz Edyta sfotografowała się jeszcze przed wyjściem. 

Okazuje się, że zdecydowała się na obcisłą czarną sukienkę. Kreacja była dość krótka i odsłoniła jej nogi. Pod wpisem posypały się zachwyty. Jednak nie wszyscy do fotki podchodzili bezkrytycznie. 

"Chyba jednak filtr, bądź światło nieodpowiednie, bo niekorzystnie nogi wyszły" - napisała jedna z internautek. Co na to Edyta? "Takie mam krzywe nogi... co zrobisz" - odpowiedziała. 

Komentująca jednak nie dawała za wygraną i wytłumaczyła, że miała na myśli coś innego. "Mnie nie chodziło o krzywiznę. Tylko o koloryt i nierówności" - wytłumaczyła. "Proszę Pań to się nazywa Cellulit, a nie światło na nogach” - dodawał ktoś inny. 

Pazura nie pozostawiła tego bez komentarza. "Krzywe nogi mam, cellulitu akurat nie" - oświadczyła. Zarzuty chyba ją zabolały, bo później opublikowała zdjęcie swoich nóg. Ma ono udowodnić, że istotnie nie ma problemów z "pomarańczową skórką". "Ach ten cellulit... tym razem bez filtra żeby było lepiej widać" - stwierdziła.

*** 
Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Pazura

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje