Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Edyta Górniak walczy z dziadkami Allana! Doszło do przepychanek!

W Sądzie Rejonowym w Warszawie rozpoczął się kolejny proces o zabezpieczenie kontaktów syna Edyty Górniak (44 l.) z jego dziadkami, czyli rodzicami Dariusza K. Po zakończeniu rozprawy niektórym trudno było opanować emocje.

O sporze pomiędzy piosenkarką, a jej byłymi teściami plotkuje się wiele od dawna. Raz racje mieli dziadkowie Allana (13 l.), a raz jego matka. Pierwszy proces wygrali rodzice Dariusza K., ale Edyta nie dała za wygraną i złożyła apelację.

Reklama

Źródłem konfliktu jest kontakt dziadków z wnuczkiem. Oskarżają oni Edytę o utrudnianie tego kontaktu, a z kolei Górniak twierdzi, że dziadkowie mają zły wpływ na Allana i on sam niechętnie się z nimi spotyka. Tym razem wokalistka miała w sądzie wsparcie w postaci swojej matki i ojczyma, a także chrzestnej Allana i ciotki.

Na rozprawie obecni byli oczywiście Krupowie, a ich syn, Dariusz K. czekał na nich pod sądem. Zabrakło tylko samego Allana. Jak donosi tabloid "Fakt", Edyta ponoć zeznała, że nie chciała utrudniać synowi kontaktów z dziadkami, ale widziała, że nie są one dobre dla chłopca.

"Ja robiłam wszystko by Allan miał dobry kontakt z dziadkami. Ale on bardzo się tym stresował. Nie jadł przez tydzień, miał bóle żołądka, nie chciał chodzić do szkoły. Aż miałam poczucie, że go zmuszam do tych spotkań, wiec zrozumiałam, że nic na siłę. Allan miał duży żal do mnie i nie rozumiał dlaczego go zmuszam do tych spotkań" - miała powiedzieć według gazety diwa podczas rozprawy.

Padły również oskarżenia o to, że Allan miał pić swój pierwszy alkohol i oglądać filmy dozwolone od 18 lat w towarzystwie dziadka. To bardzo poważne zarzuty, które mogą zdyskredytować Krupów.

Gwiazda podkreśliła, że nie chciała mówić o tym przed sądem, ale najważniejsze jest w tym momencie dobro dziecka, o czym niektórzy zapominają. Te słowa najwyraźniej wyprowadziły z równowagi dziadków Allana, bo jak twierdzi gazeta, zachowywali się oni agresywnie.

Wychodząc z Sali rozpraw, Tadeusz Krupa ponoć przepychał się wśród fotoreporterów i wyciągnął ręce w stronę jednego z aparatów. Na sądowym korytarzu aż czuło się napięcie panujące między Górniak, a byłymi teściami, a to jeszcze nie koniec.

Na kolejnej rozprawie mają zeznawać następni świadkowie, w tym ojczym i matka Edyty, a także sam Allan, który będzie przesłuchany w obecności psychologa dziecięcego. 

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak | Allan Krupa | Dariusz K.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama