Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Edyta Górniak pogodziła się z mamą?! Było już naprawdę źle!

Nad relacjami Edyty Górniak (46 l.) z jej mamą, panią Grażyną znów zebrały się czarne chmury. Na szczęście bliska im osoba, której zależy na tym, by rodzina trzymała się razem, wyciągnęła pomocną dłoń...

"Cześć, kochani, całuję was z gór. Allanek zjeżdża na nartach, a ja patrzę przez okno" - napisała do swoich fanów w Internecie Edyta Górniak, która spędzała z synem ferie. 

Reklama

Miała czas na odpoczynek i rozmyślania. Na pewno jednym z tematów były jej relacje z mamą, które znów się skomplikowały. To właśnie dlatego artystka nie spędziła z nią ostatniej Wigilii, ale zabrała Allana w ekskluzywne miejsce z dala od domu.

Pani Grażyna do nich nie dołączyła, bo po pobytach w szpitalach tęskniła za mężem, własną kuchnią i stołem. Z córką złożyły sobie życzenia przez telefon, ale dało się wyczuć między nimi żal i chłód.

Powodem pogorszenia stosunków mamy i córki było rozstanie Edyty z Mateuszem Zalewskim. Pani Grażyna szczerze kibicowała ich związkowi. Liczyła na to, że piosenkarka ułoży sobie życie, tym bardziej że spodziewali się wspólnego dziecka.

Edyta jednak straciła ciążę, a to trudne doświadczenie położyło się cieniem na ich związku. W grudniu podjęli decyzję o rozstaniu. Artystka poprosiła wtedy swoich bliskich, by i oni zerwali relacje z Mateuszem. Pani Grażyna z bólem to zaakceptowała, nie chcąc stracić córki ponownie.

Przecież był czas, że nie rozmawiały ze sobą aż dziewięć lat. Powodem zerwania więzi były skomplikowane relacje z matką i ojczymem, których oskarżała o brak miłości i wsparcia. Sytuację zaognił jeszcze jej konflikt z Dariuszem Krupą, w którym pani Grażyna stanęła po stronie zięcia. W obawie, że czarny scenariusz się powtórzy, mama piosenkarki zadzwoniła do młodszej córki Małgosi, która na stałe mieszka w Londynie.

Ta wytłumaczyła jej, że najbliżsi zawsze muszą trzymać się razem, a pani Grażyna w trosce o swoje zdrowie powinna unikać emocjonalnej huśtawki. Mediacje przyrodniej siostry Edyty dały oczekiwany skutek. Piosenkarka też zdaje sobie sprawę z tego, że czas płynie nieubłaganie i szkoda marnować go na spory.

Doskonale wie, że jej mama jest schorowana, ma poważne problemy z krążeniem i w każdej chwili może znów trafić do szpitala. Rozmawiała też o tym z Allanem, który cierpi z powodu ograniczonych kontaktów z babcią i dziadkiem ze strony taty.

Edyta postanowiła w kontaktach z mamą kierować się wyłącznie sercem. Ma świadomość, że osoby, którym może zaufać, to jej najbliżsi - syn, mama, siostra, ojczym i mama chrzestna Allana, Ula. Oni zrobili wszystko, by konflikt na linii matka - córka został zażegnany. Mateusz też uszanował tę decyzję i trzyma się z boku...

***

Zobacz więcej materiałów wideo: 

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama