Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Edyta Górniak odbierze prawa rodzicielskie byłemu mężowi!

Czyny i słowa byłego męża utwierdziły Edytę Górniak (43 l.) w przekonaniu, że nie nadaje się on na ojca. Diwa chce pozbawić go władzy rodzicielskiej. By już nie miał wpływu na życie syna.


Reklama

Od lipca zeszłego roku Dariusz K. (38 l.) przebywa w areszcie, gdzie miał czas zastanowić się nad swoim życiem.

I przyczynami tragicznego wypadku, który spowodował.

Prowadząc auto pod wpływem narkotyków śmiertelnie potrącił przechodzącą na pasach 63-letnią kobietę.

Gdy 13 marca ruszył proces byłego męża Edyty Górniak (42), muzyk przeprosił rodzinę ofiary wypadku.

A następnie, co zaskakujące, część winy za swój postępek zrzucił na byłą żonę... 

"W nocy przed zdarzeniem nie spałem zbyt dobrze. Problemy ze snem to być może wynik ciągłego stresu powodowanego konfliktami z moją byłą żoną, która próbowała popsuć moje relacje z synem" – powiedział

Dodał, że musiał korzystać ze środków farmakologicznych, przepisanych przez psychiatrę.

Jak łatwo się domyślić, Edyta uważnie śledziła pierwszą rozprawę byłego męża.

Wyprowadzona z równowagi jego zeznaniami nie mogła nie zareagować. Nazajutrz wystosowała do mediów oświadczenie:

"Próby zrzucania na mnie i na mojego jedenastoletniego syna odpowiedzialności za ten czyn nie zasługują na jakikolwiek komentarz” – napisała.

Wkrótce na łamach tabloidu powiedziała jednak, że jest zbulwersowana, że były mąż próbuje wybielać się przed sądem, szargając opinię jej i mieszając w tragiczne wydarzenie swoje dziecko. 

"Z trudem walczę o spokojny rozwój i szczęście dla mojego syna.

Trudno nam uwierzyć, że tak brutalnie burzy spokój Allana ktoś, kto z zasady też powinien go chronić" – powiedziała diwa.

Jak twierdzą osoby z otoczenia piosenkarki, Edyta przygotowuje wniosek o odebranie byłemu mężowi praw rodzicielskich.

"Czara goryczy się przelała. Gdy tylko zapadnie wyrok skazujący w sprawie ojca Allana, Edyta złoży do sądu rodzinnego wniosek o ustanowienie jej jedynym opiekunem prawnym syna" – mówi informator "Na Żywo".

Zdaniem mecenasa Michała Zielińskiego, gwiazda nie musi czekać z takim wnioskiem do wydania wyroku.

"Już teraz zachodzą przesłanki do zawieszenia Dariuszowi K. władzy rodzicielskiej na czas trwania jego izolacji w areszcie – powiedział prawnik.

Piosenkarka ma szansę, by zostać jedynym opiekunem prawnym syna.

Tym bardziej, że poczynania Dariusza K. pokazują, że działał na szkodę Allana.

Ostatnio wyszło na jaw, że bez porozumienia z Edytą sprzedał mieszkanie, które miało stanowić zabezpieczenie finansowe dla chłopca.

Diwa już wcześniej twierdziła, że jej były mąż jest kiepskim ojcem i ma zły wpływ na syna.

Odkąd Dariusz K. trafił do aresztu, Edyta nie pozwala, by widywał syna.

"Nie zgadza się, by ojciec dzwonił do Allana ani do niego pisał. Uważa, że byłaby to dla dziecka trauma" – twierdzi osoba z otoczenia piosenkarki. 



Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »