Marcela Leszczak od kilku dni pokazuje fanom zapierające dech w piersiach kadry z Azji, gdzie obecnie przebywa ze swoim partnerem. Niestety, była żona Michała Koterskiego nie uniknęła oskarżeń ze strony internautów, którzy wprost zapytali o ją o to, czy jej ukochany finansuje wycieczkę do Japonii. Modelka postanowiła wymownie odpowiedzieć na te zarzuty.
"A dlaczego nie mogą obie strony pokrywać kosztów podróży w różnych stosunkach? Dlaczego zawsze to kobiety są wrzucane do jednego worka? Będąc nawet w wieloletnim związku i małżeństwie, często spotykałam się z opinią, że jestem dla pieniędzy, że coś tak. Boże, ludzie, nie każdy jest taki, jak wy jesteście lub chcielibyście być! (...) Ja mam swoje źródło dochodu. Jestem z moim partnerem na wyjeździe i tego nie kryję, i nawet jeśli on zrealizowałby ten plan z okazji moich 35 urodzin, to jest to coś złego? To przepraszam, bo może powinnam zabrać sąsiada?" - odpowiedziała.
Leszczek postawiła ukochanemu rocznicową kolację
Celebrytka na tym nie poprzestała. Na kolejnych stories udostępniła zdjęcia, pokazujące luksusowy lokal, w którym jadła kolację z ukochanym.
Wymownie zaznaczyła, że to ona opłaciła posiłek.
"Do takiej restauracji zabrałam Marcina, żeby celebrować naszą rocznicę" - czytamy.
Zobacz także:
Koterski znów chwali się nową ukochaną. Nie zabrakło wymownego komunikatu
Ledwie Koterski rozstał się z Leszczak, a już został przyłapany nowa partnerką. Wiadomo, co robili








