Przejdź na stronę główną Interia.pl

Edward Hulewicz w ogniu krytyki po odebraniu odznaczenia od prezydenta. Co za buty!

Edward Hulewicz (80 l.) odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla rozwoju polskiej kultury oraz osiągnięcia w pracy artystycznej i twórczej. Odznakę od prezydenta wokalista odebrał w sportowym obuwiu, co wielu internautów nazwało... skandalem.

Edward Hulewicz zdobył popularność w latach 60. z grupą Tarpany. Największym przebojem zespołu stała się piosenka "Siała Baba Mak". Później występował z Heliosami i big bandem Janusza Sławińskiego. Wylansował m.in. przebój "Za zdrowie pań", który napisał dla niego Jarosław Kukulski.

Reklama

W latach 80. wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie grał w klubach polonijnych. Na stałe powrócił do Polski w 2005 roku i ponownie nagrał swój wielki przebój m.in. z Zenonem Martyniukiem.

Jest członkiem Zarządu Warszawskiego Koła Artystów Estrady i Zarządu Sekcji Estrady ZASP. Wydał dwa tomiki poezji. Zajmuje się ponadto opieką nad sierotami, pracując społecznie w domach dziecka.

Nagroda od prezydenta Dudy za zasługi dla polskiej kultury była dla niego sporym zaskoczeniem. Fakt ten tak zrelacjonował w mediach społecznościowych:

"I już po wręczeniach medalu prezydenckiego i o dziwo... czuję się tak samo. No, nie, żartuję, ta doniosła uroczystość zgromadziła śmietankę intelektualną z całej Polski. Nauczyciele akademiccy, posłowie, senatorowie, prezydenci miast, świat artystyczny - przez to duże 'A'. Były małe niedoróbki jak trzymanie nas na mrozie, bo: 'wpuszczamy do pałacu dopiero o 11-tej' - to nie było wielkoświatowo.

Potem już było światowo, grałem za małpę, bo wielu chciało zrobić ze mną zdjęcie. Potem godzinami stanie w sali kolumnowej w oczekiwaniu na swoje wielkie wejście, przypinanie, uściski wielu rąk i... bankiet. Trzeba przyznać było pysznie - oddzielne pokoje na dania zakąskowo - obiadowe, oddzielne na desery. I znów zdjęcia, uśmiechy, rozmowy. To był miły i dobry czas" - napisał na Facebooku.

W Pałacu Prezydenckim artysta pojawił się w syntetycznym płaszczu (model wiodącej linii projektanckiej z Nowego Jorku) i adidasach, za co zebrał cięgi od internautów.

"Obuwie przyćmiło otrzymane wydarzenie. Co innego wizyta w Kwidzynie, a co innego odebranie wysokiego odznaczenia" - napisała Małgorzata.

"Kindersztuba i savoir vivre poległy - zastąpił je luz" - dodała Margo. I faktycznie, Hulewicz wyróżniał się na tle eleganckich pań i panów.

Część fanów stanęła jednak w jego obronie i orzekła, że Hulewicz u Dudy wypadł "wspaniale".

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Edward Hulewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje