Pod koniec czerwca rozpoczęły się wakacje nie tylko dla uczniów, ale także dla nauczycieli. Co roku z tego powodu w przestrzeni publicznej pojawiają się negatywne komentarze dotyczące długości urlopu dla grona pedagogicznego.
Oczywiście uwagi te są krzywdzące dla wielu nauczycieli, gdyż brak lekcji nie oznacza, że ci nie pracują, a ci już od drugiej połowy sierpnia powracają do placówek edukacyjnych, gdyż wtedy odbywają się rady pedagogiczne.
Nie zmienia jednak to faktu, że wiele osób uważa, iż nauczyciele są uprzywilejowani, gdyż mają aż 56 dni urlopu w roku, co daje im najwięcej wolnego spośród wszystkich grup zawodowych.
Teraz głos w tej sprawie zabrał Krzysztof Skórzyński, który jest nie tylko dziennikarzem, ale także nauczycielem w jednym liceum w Warszawie. O swój komentarz pokusiła się także jego koleżanka ze stacji, Ewa Drzyzga.
Skórzyński szczerze o długich wakacjach nauczycieli
Krzysztof Skórzyński nie zamierzał dłużej milczeć i zabrał głos na temat wakacji dla nauczycieli. Prezenter sam jest pedagogiem i dobrze wie, z jakimi krzywdzącymi opiniami muszą zmierzyć się jego koledzy ze szkoły.
"Zaczynają się wakacje, koniec roku szkolnego jest momentem wytchnienia, natomiast de facto sierpień jest już miesiącem pracy, takiej normalnej. Lipiec jest dla nauczycieli zawsze spokojniejszy. Potem zaczyna się pisanie wszystkich librusów, robienie planu lekcji, wychowawcy muszą już też zacząć robić plan pracy na cały rok" - w rozmowie z serwisem Plejada wyjawił, jak naprawdę wygląda wolne nauczycieli.
Skórzyński stanął w obronie zawodu nauczyciela i dodał, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ciężka jest to praca, a co gorsza przez wielu niedoceniana.
Prezenter "Dzień Dobry TVN" w tej samej rozmowie zdradził, że wielu pedagogów musi pracować na kilka etatów, by wiązać koniec z końcem, a przez to ich praca czasem trwa po kilkanaście godzin dziennie.
"Uwierzcie mi, dopiero kiedy zobaczyłem to z drugiej strony, to zrozumiałem, jak ciężką robotę mają nauczyciele. Obiegowa opinia jest taka, że wszystkie święta wolne, wszystkie wakacje wolne, super, nie. To są ludzie, którzy bardzo często pracują na dwóch, trzech etatach, żeby wiązać koniec z końcem, naprawdę" - podkreślił.
Drzyzga nie zamierza dłużej milczeć ws. wakacji nauczycieli
Również Ewa Drzyzga zabrała głos w tej sprawie. Mało osób wie, że z gwiazda TVN-u ukończyła filologię rosyjską i jest niepraktykującą nauczycielką. Prezenterka przyznała, że kształciła się do zawodu pedagoga, jednak niewiele ludzi zdaje sobie sprawę z tego, jak jej zdaniem nauczyciele mają ciężko i z jakimi problemami muszą mierzyć się na szkolnym korytarzu.
"Miałam szansę wrócić z okazji siedemdziesięciolecia mojego liceum na moment do tych murów szkolnych. Moja szkoła urządziła piknik. Jak sobie postałam tam przez te parę godzin w korytarzach, w tym huku i stwierdziłam: 'Dobra, okej, już zapomniałam, jak głośno potrafi być'" - opisała codzienność nauczyciela.
Drzyzga stanęła w obronie pedagogów i wyjawiła, że oni także muszą odpocząć od ciężkiej pracy z młodzieżą. Dziennikarka uważa, że nauczyciele muszą mieć czas na regenerację, by nie byli sfrustrowani i źli na swoich uczniów.
"Trzeba przyznać, że można czuć zmęczenie. Nie chodzi o to, żeby wymordowani nauczyciele przychodzili wściekli, źli i sfrustrowani do szkoły, oni też muszą odpocząć po to, żeby zarażać energią, budzić do życia, dźwigać tych zmęczonych przebodźcowaniem młodych ludzi" - podkreśliła w Plejadzie.
Przeczytajcie również:
Prezenter "DDTVN" zdradził niezawodny sposób na tańsze wakacje. "Zawsze się udaje"
Była gwiazdą pierwszej polskiej telenoweli. Po latach potwierdziła gorzkie doniesienia
Marcin Prokop szczerze o odejściu Macieja Dowbora z "DDTVN". Wspomniał o "przeszkodzie"








