Reklama

Reklama

Reklama

Dramat uczestniczki "Sanatorium miłości". Pomoc przyszła za późno...

Bożena Baraniak (73 l.) z Chicago to gwiazda drugiej edycji "Sanatorium miłości". Bohaterka postanowiła odwiedzić rodzinny Konin, choć wizyta wiązała się z traumatycznymi wspomnieniami. "Osiemnaście miesięcy temu moja mama miała wylew krwi do mózgu" - opowiada w rozmowie z "Rewią". Okazuje się, że kobiety nie przyjęto do szpitala.

Bożena Baraniak to bohaterka drugiej edycji "Sanatorium miłości". Uczestniczka zachwyciła męskie grono swoją energią oraz niesamowitym wdziękiem. Chociaż nie udało jej się znaleźć drugiej połówki, to została okrzyknięta blondwłosą królową programu

Bożena wyjechała na stałe do Stanów Zjednoczonych w 1994 roku. Wyszła za mąż, urodziła dzieci i została babcią. Kobieta zawsze jednak miała słabość do Polaków. 

"Sanatorium miłości": Bożena Baraniak przeżyła rodzinny dramat

Baraniak postanowiła odwiedzić swój rodzinny Konin i spotkać się z ukochanymi siostrami. Niestety z wizytą wiązały się też traumatyczne wspomnienia.

Reklama

"Osiemnaście miesięcy temu moja mama miała wylew krwi do mózgu, pomoc przyszła za późno i nie przyjęto jej do szpitala. Umierała w domu. Nie mogłam przylecieć z Chicago do ojczyzny, więc regularnie dzwoniłam, aby dowiedzieć się, jak się czuje" - zwierza się w rozmowie z "Rewią". 

Niestety matka Bożeny wkrótce odeszła. Ta wiadomość była dla niej szokująca. Sytuacje pogorszyło to, że nie mogła być obecna na jej pogrzebie

To jednak nie wszystko. Kiedy Baraniak była pogrążona w żałobie, na horyzoncie pojawiło się kolejne tragiczne wydarzenie - zmarł jej zięć. Tyle dramatów jednocześnie to było zbyt wiele do udźwignięcia dla niej i dla córki. Niestety, to nie był koniec dramatu Bożeny...

Bożena Baraniak ciężko przeszła koronawirusa

Stres osłabił jej odporność, przez co bardzo ciężko przechorowała koronawirusa. Wirus sprawił, że bardzo schudła, z trudem podnosiła się z łóżka. 

Obiecała sobie, że jeśli z tego wyjdzie, to wróci do Częstochowy z podziękowaniem Matce Bożej, a na grobie matki złoży znicz oraz kwiaty. Teraz spełnia tę obietnicę, bo wszystko skończyło się dobrze.

Na cmentarz wybrała się po wszystkim w towarzystwie sióstr. 

Zobacz też:

Bożena z "Sanatorium miłości" mówi dość. Ogromne zmiany w jej życiu

Monika i Andrzej z "Sanatorium miłości". To koniec ich związku? Seniorka wyjaśnia

Żałoba w "Sanatorium miłości". Pożegnano przyjaciela programu: "Kolejna wielka strata"

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Bożena Baraniak | "Sanatorium miłości"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy