Katarzyna Dowbor to jedna z najbardziej lubianych dziennikarek w kraju. Od paru lat 67-latka, która ani myśli o emeryturze, prowadzi "Pytanie na śniadanie". Jej stałym partnerem jest sporo młodszy Filip Antonowicz.
Tadla zastąpiła Dowbor w "Pytaniu na śniadanie"
To połączenie okazało się jednak bardzo udane, a widzowie szybko polubili ten osobliwy duet. Jakież więc było ich zdziwienie, gdy ostatnio u boku Filipa zabrakło Katarzyny.
Jej miejsce zajęła Beata Tadla, co wywołało spore zdziwienie u widzów.
"Ich wspólny pierwszy raz na nowej kanapie" - przekazano na profilu "PnŚ", publikując wspólne nagranie z Beatą i Filipem.
Dzień po całym zamieszanie milczenie postanowiła jednak przerwać sama Katarzyna. Zaczęły chyba do niej docierać głosy od zaniepokojonych widzów.
Katarzyna Dowbor z dnia na dzień zniknęła z Pytanie na śniadanie. Oto powód
Dziennikarka w nowym wpisie postanowiła uspokoić, że nie wyrzucono jej z "Pytania na śniadanie", ale przez jakiś czas nie będzie się tam pojawiać. To niestety już pewne.
Ale jest też dobra informacja, bowiem wszystko z powodu nowego programu, nad którym pracuje dla TVP. Cóż, zanosiło się od dawna, że gwiazda nie poprzestanie jedynie na prowadzeniu śniadaniówki.
Katarzyna nie była więc w stanie pogodzić czasowo pracy tu i tam.
"Pozdrowienia z planu zdjęciowego! Pracujemy nad nowym programem telewizyjnym. Mam nadzieję, że będziecie z nami przed telewizorami! Szczegóły już wkrótce…" - ogłosiła Dowbor.
Zobacz też:








