Reklama

Reklama

Reklama

Dorota Zawadzka ma poważne problemy z domem. Agentka nieruchomości mocno "podniosła jej ciśnienie"

Dorota Zawadzka rok temu podjęła rewolucyjną decyzję o sprzedaży swojego mieszkania w Warszawie. Niestety, okazało się, że to wcale nie jest taka prosta sprawa. Słynna "Superniania" nie znalazła do tej pory żadnego kupca. Jak dowiedział się jeden z tabloidów, gwiazda musiała mocno obniżyć cenę nieruchomości. Czy to pomoże? Jej ostatnie spotkanie z agentką od mieszkań raczej na to nie wskazuje...

Dorota Zawadzka przed laty zyskała ogólnopolską popularność dzięki programowi "Superniania", w którym pomagała zdesperowanym rodzicom w opanowaniu ich niesfornych dzieci.

Program po pewnym czasie zniknął jednak z anteny, ale Dorota na tyle polubiła celebrycki świat, że nadal chętnie udziela się w mediach. Prężnie działa także w swoich social mediach, gdzie dzieli się z fanami swoją fachową wiedzą.

Swego czasu zmiany zaszły także w życiu prywatnym słynnej niani. Na jej drodze stanął niejaki Robert, którego poznała w sieci. Ślub wzięli dwa lata później i do dziś tworzą zgrane małżeństwo. 

Reklama

Dorot Zawadzka od roku nie może sprzedać domu

Jakiś czas temu podjęli decyzję, że wyprowadzają się z Warszawy na wieś. Uwili tam sobie urocze gniazdko, a następnie uznali, że pora sprzedać mieszkanie w stolicy.

Rok temu Zawadzka zamieściła więc ogłoszenie, w którym zareklamowała swoje dawne lokum, jak najlepiej potrafiła. 

Mieszkanie znajduje się na warszawskim Powiślu, więc jest to bardzo dobra i pożądana lokalizacja. Ma trzy pokoje i liczy sobie ponad 80 metrów.

"To idealne miejsce dla osób, które kochają spacery wzdłuż Wisły, jazdę na rowerze, bieganie lub uprawiają inne sporty na wolnym powietrzu. W tej lokalizacji odpoczniesz i zrelaksujesz się po ciężkim dniu słysząc śpiew ptaków. Mieszkanie posiada ogromny potencjał do własnej aranżacji. Na jego powierzchni urządzisz swoje wymarzone miejsce do życia. Przestronny salon, to idealne miejsce do spędzania czasu z rodziną. Z salonu wyjcie na kameralny balkon otoczony mnóstwem zieleni" - zachwalała Dorota w ofercie sprzedaży. 

Wartość nieruchomości wyceniła na 1,5 miliona złotych. Niestety, od roku nie znalazł się żaden chętny. 

Jak donosi więc "Fakt", "Superniania" zagryzła zęby i musiała nieco obniżyć swoje finansowe oczekiwania. 

"Dorota Zawadzka zeszła z ceny aż o 210 tys. W aktualnej ofercie wystawionego na sprzedaż lokum widzimy, że teraz była gwiazda TVN chce za nie teraz 1290 000 złotych" - donosi "Fakt". 

Wygląda na to, że obniżka nie sprawiła, że do Zawadzkiej zaczęły walić tłumy. W końcu trafiła na dość trudny okres na rynku nieruchomości, gdzie w ostatnim czasie mocno zmalał popyt, bo ludzi z powodu stóp procentowych i szalejącej inflacji po prostu nie stać na zakup własnego "m". Gwiazda nadal ma więc spory problem...

Ostatnie spotkanie z agentką nieruchomości zezłościło Zawadzką na tyle, że aż odwołała wieczornego "lajfa" na Facebooku. 

"Obiecanki-cacanki... Nie będzie lajfa, bo jest we mnie tylko zła energia dziś. Rozmowa z naszą agentką od mieszkania podniosła mi ciśnienie i nie nadaję się dziś do miłych rozmów z nikim.Liczę na waszą wyrozumiałość" - napisała wkurzona Dorota.

Zobacz też:

Superniania w ogniu krytyki za sprawą jednego wywiadu. "Życzą mi więzienia, śmierci lub raka z przerzutami"

Superniania apeluje, by nie nazywać psipsiusi "kaczuszką, cipciusią i kuciapką": "MUSZELKA TO SROM, A PINDOLEK TO PENIS"

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Dorota Zawadzka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy