Reklama
Reklama

Dorota R. wściekła na TVN! Wydała mocne oświadczenie!

Piosenkarka Dorota R. (33 l.) o całej sytuacji poinformowała na swoim Instagramie...

Ostatnie miesiące z pewnością nie należały do najprzyjemniejszych dla celebrytki.

Sporo nerwów przysporzył jej bowiem były facet, który wytoczył przeciwko R. już kilka spraw sądowych. Doszło też do głośnego zatrzymania przez policję, która w kajdankach przewiozła gwiazdę do prokuratury w celu złożenia wyjaśnień. 
Postawione zarzuty brzmią naprawdę poważnie. Grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności. Na stronie Prokuratury pojawiło się także oficjalne oświadczenie i szczegółowe informacje o stawianych jej zarzutach. Pisaliśmy o tym TUTAJ. 

Sama zainteresowana całą sprawę bagatelizuje i stara się nadal normalnie funkcjonować w show-biznesie. 

Niestety, nie wszystko idzie po jej myśli. Ostatnio R. pochwaliła się, że na tegoroczną akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy postanowiła przekazać jedną ze swych sukni. 

TVN, która od zeszłego roku transmituje całe wydarzenie, nie chce jednak promować gwiazdy z prokuratorskimi zarzutami.

Dorota R. postanowiła więc poskarżyć się na zaistniałą sytuację na portalach społecznościowych. Gwiazda jest przekonana, że decyzja TVN związana jest jednak przede wszystkim z jej głośnym konfliktem z Agnieszką Szulim, jedną z największych gwiazd tej stacji! 

 "OŚWIADCZENIE w związku karygodnym zachowaniem tvn : Jak wiecie wspieram WOŚP od 20 lat - zaczęłam już jako 13-latka – przekazuję rożne rzeczy oraz gram koncerty dla Orkiestry. Nie inaczej dzieje się w tym roku. 14 stycznia zawitam do Kielc. W grudniu zostałam zaproszona przez sztab WOŚP do studia telewizji, by na żywo przekazać suknię, w której zaśpiewałam "Niech żyje Bal" na festiwalu w Opolu 2017. 

Reklama

Dziś mój management został poinformowany, że TVN nie zgadza się na transmisję tej aukcji. Czy naprawdę animozje z "prezenterką" Agnieszką, która przegrała proces - a sąd uniewinniając mnie, dał jasny dowód na jej kłamstwa - są ważniejsze niż ten szczytny cel?! Czy fakt, że stacja uwierzyła w te oszczerstwa i mnie ocenzurowano ma odbijać się na potrzebujących? Czy pomoc innym jest mniej ważna niż układ w TVN? Rozumiem, że dany mi „ban” uniemożliwia te 30 sekund, które sztab chciał poświęcić mi na antenie? Szkoda, że nie działało to podobnie w kwestii materiałów godzących w moje dobre imię" - czytamy w jej oświadczeniu.

Dorota R. twierdzi, że ze strony stacji to zagranie poniżej pasa i nijak się ma do szczytnych celów, które przyświecają całej akcji. 

"Nieważne czy to jest Doda, czy Kasia, czy daje sukienkę, czy samochód - TV transmitująca WOŚP powinna być ponad wszystko i wszystkich i przekazywać swoim odbiorcom informacje o aukcjach w tak ważnym celu. Mszcząc się na mnie, mszczą się na innych. Słabe" - podsumowała.

Na zarzuty R. zareagowała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która wyjaśniła, że gwiazda za późno zdecydowała się dorzucić coś na aukcję, a scenariusz telewizyjny został już ustalony wcześniej. Do tego zapewniono, że ludzie z fundacji mieli absolutną dowolność w doborze gwiazd, które pojawią się na wizji tego dnia.

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Dorota R.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama