Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dorota Chotecka nigdy wcześniej o tym nie mówiła!

Dorota Chotecka (50 l.) wyznała w jednym z wywiadów, że brak taty niezwykle zaważył na jej dalszym życiu.

"Nawet najlepszy ojczym nie zastąpi taty. Ten brak wlecze się za mną przez całe życie – wyznała aktorka w rozmowie z magazynem „Kobieta i życie”. 

Reklama

Nowy mąż mamy, jak przyznaje aktorka, był bardzo dobrym człowiekiem. Starał się jak mógł zastąpić jej tatę, pomagał w lekcjach, zabierał do kina. 

"Na swój sposób go kocham. Zawsze mi powtarzał, że najważniejsze w życiu są rodzina, zdrowie, miłość. Ale nigdy nie udało nam się stworzyć więzi tak bliskiej, jaka jest tylko między prawdziwym ojcem i córką – mówi.

Brak najważniejszego mężczyzny w życiu dziewczynki sprawił, że od najmłodszych lat Dorota czuła się niepewnie. Jeszcze wiele lat później już jako dorosła osoba myślała, że jest mniej wartościowa jako kobieta, odczuwała brak pewności siebie. 

"Widzę to dobrze teraz, kiedy przyglądam się relacji Radka i naszej Klary. Mąż obsypuje ją komplementami, adoruje, wynosi na piedestał. W ten sposób jako ojciec tworzy jej kobiecość. Ja musiałam nauczyć się tego sama" – tłumaczy gwiazda „Rancza”.

Wyjątkowa i piękna poczuła się dopiero, kiedy poznała przyszłego męża. Radosława Pazurę (46 l.) spotkała na korytarzu w szkole filmowej. 

"Schodziłam po schodach z góry. Radek stał na dole i mnie zobaczył. I ta-dam! Bardzo się spodobałam" – wspomina. 

Dziś Dorota nie ma kompleksów dzięki miłości i wierze w Boga. A najbardziej cieszy się z tego, że udało jej się stworzyć szczęśliwą rodzinę.

Dowiedz się więcej na temat: Dorota Chotecka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje