Donald i Melania Trump nie byli raczej ulubieńcami Amerykanów. Od momentu objęcia prezydentury przez Donalda w mediach wiele dyskutowało się o ich małżeństwie.
Każdy ich gest czy spojrzenie było głośno komentowane i twierdzono, że w ich związku nie dzieje się najlepiej. Teraz, gdy w listopadzie 2020 roku to Joe Biden wygrał wybory prezydenckie, Donald Trump szalał ze złości, nie chcąc uznać wygranej rywala. Gdy emocje już nieco opadły, okazuje się, że były prezydent także ma pretensje do swojej żony, Melanii. Jeszcze przed objęciem prezydenckiego stołka marzył, by była ona drugą Michelle Obamą, za którą Ameryka dosłownie szalała. Nic jednak takiego się nie stało. Zawsze zimna i zachowawcza Melania nie wzbudziła sympatii wyborców. Ponoć teraz Trump ma pretensje do żony, że w ciągu czterech lat nie gościła ona ani razu na okładce żadnego, poważanego czasopisma.

Przypomnijmy, że Michelle w trakcie bycia Pierwszą Damą była chętnie zapraszana do licznych programów telewizyjnych oraz gościła aż trzy razy na okładce "Vogue" . To ubodło Trumpa do tego stopnia, że postanowił wyrazić swoją opinię na Twitterze: "Elitarne snoby z amerykańskiej prasy trzymały najbardziej elegancką Pierwszą Damę w historii Stanów Zjednoczonych z dala od okładek swoich magazynów przez 4 lata" - grzmiał Donald.Trzeba przyznać, że nie jest to najszczęśliwsze zakończenie prezydentury w dziejach Ameryki.
Zobacz również:



***Zobacz więcej materiałów wideo:








