Doda o aktualnej relacji z Joanną Kurską
Doda i Joanna Kurska długo nie miały do siebie po drodze. W mediach było głośno o tym, że to właśnie ona blokuje występy wokalistki w TVP. Jak dziś o tamtych chwilach mówi Dorota? Wymijająco:
"Nawet gdyby tak było, to nie mówiłabym tego w wywiadzie (...). Teraz cenię sobie taką dyskrecję i wolałabym, żeby moje rozmowy prywatne również nie były sprzedawane do mediów. I ja na przykład tego nie robię" - opowiedziała Plotkowi w ostatnim wywiadzie.
Joanna Kurska o relacji z Dodą wyznała to wprost
Nieco bardziej otwarta w tym temacie była Joanna, która już jakiś czas temu zapewniła, że między paniami pojawiła się przestrzeń na szczerą rozmowę.
"Z Dodą… jesteśmy w miejscu, w którym obie mogłyśmy poczuć ulgę. Cieszymy się, że czasy milczenia mamy już za sobą. Dzwonimy do siebie, pojawiła się przestrzeń na gest, na słowo, na uśmiech i spotkanie w nadchodzące wakacje" - wyznała na łamach Świata Gwiazd.
Przyczyny konfliktu Joanny Kurskiej i Dody
Jeśli chodzi o przyczynę konfliktu, Joanna zdradziła ją na łamach "Złotej Sceny".
"Tak jak Dorota jestem szczerą osobą, czasem do bólu, łączy nas to, że mówimy prosto z mostu i mamy swoje zdanie i tak - rzuciłam słuchawką, gdy dzwonił do mnie Emil Stępień! Emil był tak chamski, że nie chciałam mieć z nim, z nimi nic wspólnego, ten telefon mnie przeraził! Nikt nigdy tak się do mnie nie odezwał. Dorota zapłaciła cenę tego małżeństwa, gdyż Emil dzwonił i wykorzystywał to, że jest mężem Dody!" - ujawniła.
Zdaniem Kurskiej - obie panie potrzebowały serdeczych relacji, które ma nadzieję jeszcze między nimi zobaczyć.
"W jakimś sensie chyba za sobą tęskniłyśmy. Nie zawsze mówi się to głośno, ale czasem wystarczy nawet krótki SMS, żeby wiedzieć, że coś miłego dla nas obu nie zniknęło" - podsumowała.
Czytaj też:
Nagłe doniesienia w sprawie Kurskiej i Dody. To nie były plotki
Drogi Dody i Smolastego definitywnie się rozeszły. Wyjawił całą prawdę
Edyta Górniak nie obejrzy dokumentu Dody. Tak podsumowała ich pojednanie








