Krzysztof Cugowski doczekał się dwójki wnucząt
Krzysztof Cugowski dwukrotnie przysięgał miłość. Owocem jego pierwszego małżeństwa z Małgorzatą są synowie - Wojciech oraz Piotr. Panowie, jak wiadomo, poszli w ślady znanego ojca i związali się z branżą artystyczną. Obaj doczekali się już swoich własnych pociech. Wojciech w 2008 ożenił się z Krystyną Marczewską. W tym samym roku na świat przyszła ich córka Weronika.
Piotr zaś ma za sobą długoletnie małżeństwo z dziennikarką Elizą Tokarczyk. Owocem ich związku jest urodzony w 2011 roku syn Piotr Junior.
Krzysztof przyznaje jednak otwarcie, że nigdy nie był ani idealnym ojcem, ani dziadkiem.
Zobacz też: Dziadek spod tego znaku zodiaku to prawdziwy skarb. Każdy wnuk marzy o takiej relacji
Krzysztof Cugowski świętuje Dzień Dziadka. Z wnukami nie widzi się tak często, jakby chciał
Krzysztof Cugowski na scenie obecny jest od wielu lat. Praca zawsze zajmowała mu dużą część życia, co niestety odbijało się na jego życiu prywatnym. Artysta wielokrotnie mówił o tym, że nie poświęcał swoim synom wystarczająco czasu. Nawet teraz, pomimo tego, że ma już 75 lat, to wciąż nie ma przestrzeni na to, by w pełni oddać się obowiązkom rodzinnym.
"Nie ukrywam tego, że nigdy nie byłem książkowym ojcem i niestety nie jestem też książkowym dziadkiem. Głównie z powodu moich częstych nieobecności. Oczywiście bardzo kocham swoje dzieci i wnuki, to naturalne. Kiedy tylko jest okazja i możliwość, spotykam się z nimi, ale przyznaję, że robię to o wiele rzadziej niż powinienem" - przyznał w rozmowie z "Plejadą".
Wnuczka Krzysztofa Cugowskiego niedługo będzie już pełnoletnia. Weronika kontynuuje rodzinne tradycje i rozwija się w branży muzycznej. Piotr Junior w tym roku skończy zaś 14 lat i także powoli odkrywa swoje pasje.
Jak się okazuje, wnuki nie zawsze mają czas na to, by rozmawiać ze swoim sławnym dziadkiem. Krzysztofowi to jednak nie przeszkadza. Wie, że sam przyczynił się do tego, jak obecnie wygląda ich relacja.
"Gdy sobie przypomną, to dzwonią. I nie mam do nich pretensji, bo ja mam tak samo i tak po prostu wygląda. Szkoda, że nie jest inaczej, ale nic na to nie poradzę. Widocznie mam taki, że tak powiem, błąd w swoim psychicznym ułożeniu i tyle. Myślę jednak, że one o tym wiedzą i darują staremu" - przyznał były lider "Budki Suflera".
Cugowski zdaje sobie także sprawę z tego, że czas biegnie szybko, a młodzi nie mają przestrzeni na to, żeby się zatrzymać i poświęcić czas dla dziadka.
"Właściwie jest to zrozumiałe, bo ja jestem w ciągłych rozjazdach, a wnuki rosną i naturalne jest, że zaczynają żyć własnym życiem. Trudno się więc dziwić. W każdej rodzinie jest inaczej, są różne sposoby funkcjonowania. U mnie jest właśnie tak i inaczej już nie będzie" - podsumował artysta.
Zobacz też:
Po latach 30 latach związku Cugowski potwierdził doniesienia. Oficjalnie przekazał ws. żony
Krzysztof Cugowski nie gryzł się w z język ws. emerytury. Ma jedno przesłanie do fanów
Cugowski wyznał prawdę o swoim życiu. To było dla Wojewódzkiego za dużo, mocno go podsumował








