Przejdź na stronę główną Interia.pl

Co za wieści o Alicji Bachledzie-Curuś! "Uciekła z Polski, żeby..."

"Super Express" podaje powody, dla których Alicja Bachleda-Curuś (35 l.) zrezygnowała z gry w serialu TVN. Chodzi o ogromne pieniądze...

Gdy aktorka zaczęła spotykać się z Marcinem Gortatem, polskie media oszalały i niemal nie było dnia, by nie pojawiały się jakieś rewelacje na temat ich romansu. Gorące nazwisko do swej produkcji postanowił zaangażować także TVN. Nie jest tajemnicą, że to ona miała zagrać główną rolę w serialu "Pod powierzchnią". 

Niespodziewanie Bachleda wycofała się, a na jej miejsce zatrudniono Magdę Boczarską. 

"Niestety z przyczyn osobistych i rodzinnych nie będę mogła wziąć udziału w tej produkcji. Raz jeszcze dziękuję za zaufanie w powierzeniu mi tej roli. Serce boli, ale sami wiecie, że życie pisze czasami różne scenariusze" - napisała na swoim Instagramie Ala. 

Od razu pojawiły się spekulacje, że ma to związek z Gortatem. Tabloidy oczami wyobraźni widziały już ciążę, a skończyło się smutnym rozstaniem.

Teraz "Super Express" donosi, że zna prawdziwe powody jej rezygnacji z pracy na planie "Pod powierzchnią. Ponoć chodzi o inne plany zawodowe i ogromne pieniądze! 

"Uciekła z Polski, by zarobić 11 milionów" - obwieszcza tabloid O co dokładnie chodzi?

Na odbywającym się niedawno Polskim Festiwalu Filmowym w Chicago sama Bachleda pochwaliła się, że zabrała się za produkcję własnego filmu. 

"Pracuję przy filmie o księżnej Tarnowskiej, wyjątkowej postaci, która przeżyła dwie wojny. Jeśli nie znajdę odpowiedniej osoby do tej roli, osobiście ją zagram" - wyznała. 

Ala na start musiała wyłożyć 800 tysięcy dolarów własnych oszczędności, ale ma się jej to zwrócić z nawiązką! 

"Za samą główną rolę odzyska od razu 300 tys. dol. W USA przemysł filmowy to jedna z najbardziej dochodowych gałęzi legalnego dochodu. Spokojnie może zarobić nawet 3 mln dol. Opłacało się jej pojeździć z Gortatem po imprezach polonijnych. Rodacy i Amerykanie chętnie obejrzą taki film, a podobno w Polsce też już są na niego chętni" – mówi tabloidowi osoba związana z amerykańską branżą filmową.

Reklama



Dowiedz się więcej na temat: Bachleda

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje