Stacja TVN24 nagle przerwała przemówienie Andrzeja Seweryna
Andrzej Seweryn został niedawno uhonorowany Nagrodą im. Bronisława Geremka za zasługi w umacnianiu relacji polsko-francuskich. Jego przemówienie było transmitowane na antenie TVN24, jednak relację przerwano, aby wyemitować program "Fakty po Faktach".
Prowadząca, Katarzyna Kolenda-Zalewska, złożyła aktorowi gratulacje i poinformowała widzów, że dalszą część transmisji można śledzić w TVN24+.
Sytuacja wywołała stanowczą reakcję internautów, którzy wyrazili swoje rozczarowanie w sieci. Pod nagraniem przemówienia, udostępnionym przez stację w internecie, pojawiły się liczne komentarze:
- "Tylko czemu TVN przerwało transmisję przemówienia pana Andrzeja Seweryna? Co było takiego ważnego? Nic, kompletnie nic",
- "Nie ma naszej zgody na umniejszanie w arogancki sposób wypowiedzi ludzi pokroju pana Seweryna",
- "Skandaliczna postawa TVN24. To, co wydarzyło się na antenie TVN24 podczas przemówienia Andrzeja Seweryna, wykracza poza ramy zwykłego niedopatrzenia",
- "Szkoda, że przerwano to piękne wystąpienie".
Andrzej Seweryn komentuje aferę w TVN24
Andrzej Seweryn został zapytany o sytuację przez Plejadę. Z jego wypowiedzi jasno wynika, że on i stacja pozostają w pełnej zgodzie.
Aktor podkreślił, że nie czuje się urażony i wyraził duży szacunek dla pracy dziennikarzy - w tym Katarzyny Kolendy-Zaleskiej.
"Korzystam z okazji, żeby wyrazić mój najgłębszy szacunek dla stacji TVN24, dla jego kierownictwa i dla pani redaktor Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. Szanuję bardzo pracę dziennikarzy TVN24, którzy od lat, od kilkudziesięciu już lat pracują na rzecz demokracji" - przyznał Andrzej Seweryn.
Zobacz też:
Po roku takie wieści ws. "Szkła kontaktowego". Wyniki oglądalności nie kłamią
Lis publicznie wypomniał to Rusin. Była żona natychmiast odpowiedziała
Skandal w TVN. Przerwali transmisję, a potem stało się to. Kolenda-Zaleska musiała się tłumaczyć








