Reklama

Reklama

Reklama

​Camilla odchudzi królewską administrację. Pracę stracą damy dworu

Camilla (75 l.), królowa małżonka do niedawna nie mogła być pewna, czy po śmierci królowej Elżbiety II będzie jej w ogóle przysługiwać tytuł królewski. Pół roku temu dowiedziała się, że jednak tak. Czy już wtedy zaczęła planować zmiany organizacyjne?

Kiedy 8 września zmarła królowa Elżbieta II, zasiadająca na brytyjskim tronie od 70 lat, dla wszystkich stało się jasne, że wraz z jej śmiercią zakończyła się pewna epoka. Nie brakuje opinii, że Elżbieta II nie tylko trzymała Wspólnotę Brytyjską w jej obecnym kształcie, lecz także swoja charyzmą i osobowością uciszała nastroje antymonarchistyczne

Jej następca, król Karol II obejmuje tron tuż po tym, gdy dotychczasowy premier Boris Johnson w niesławie pożegnał się ze stanowiskiem, narastają nastroje separatystyczne w Szkocji i Irlandii, a spośród krajów Wspólnoty Europejskiej tylko Kanada, Australia i Nowa Zelandia nie rozważają wystąpienia. 

Reklama

W tej sytuacji nowy król uznał, skądinąd słusznie, że czas zerwać z bizantyjskim rozmachem, przyciąć wydatki i  odchudzić administrację królewską. Zabrał się do tego w wrodzonym sobie wdziękiem i w rezultacie objął panowanie jako król, który ma w zwyczaju wyrzucać pracowników na bruk z dnia na dzień. 

Królowa małżonka Camilla rezygnuje z dam dworu

Karol ma ważnego sprzymierzeńca z osobie żony, Camilli, która, zgodnie z wolą królowej Elżbiety II wyrażonej w jubileuszowym orędziu, otrzymała tytuł królowej małżonki. Camilla, co chętnie podkreślają komentatorzy, spędziła 50 lat poza Firmą, jak Windsorowie nazywają swoją rodzinę i wie, co się dzieje poza pałacem. 

Jak spekuluje w „Daily Express” ekspertka od królewskiego protokołu, Marlene Koenig, jedną z jej pierwszych decyzji będzie zapewne likwidacja stanowiska damy dworu. Mianowane na to stanowisko kobiety z artystokratycznych rodzin od pokoleń zajmowały się brytyjskimi królowymi: myły je, ubierały, planowały im spotkania i organizowały czas. Wszystko to bez wynagrodzenia, za sam zaszczyt przebywania blisko królowej. Jak spekuluje Koenig:

"Myślę, że pozostanie coś w rodzaju biura zajmującego się korespondencją, będzie grupa osób odpisujących na listy. Ale nie sądzę, żeby otrzymały jakiś konkretny tytuł". 

Zobacz też:

Camilla nie była gotowana na słowa Harry'ego. Aż wypluła herbatę

Camilla wspomina królową Elżbietę II. „Miała wspaniałe poczucie humoru”

Tak brzmiały ostatnie słowa królowej Elżbiety II. Łapią za serce!

***

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy