Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Cała prawda o porodzie Carli Bruni

Środa 19 października była zapewne najszczęśliwszym dniem dla Carli Bruni i jej męża, prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego.

W paryskiej klinice De La Muette przyszła na świat ich córka Giulia. To pierwsze dziecko pary. Z poprzednich związków Carla Bruni ma syna, a prezydent Sarkozy trzech. Najwyższa więc była pora na dziewczynkę.

Reklama

Ze skąpych informacji, do których dotarła francuska prasa, można się dowiedzieć, że poród przebiegł bez komplikacji, a prezydencka para na czas porodu wynajęła całe piętro kliniki. Sam prezydent nie był przy narodzinach córki. Dopiero po fakcie pojawił się z kwiatami.

Carla Bruni po porodzie kilka dni spędziła w klinice. Potem z córką przeniosła się do Pałacu Elizejskiego.

W kwietniu 2012 odbędą się wybory prezydenckie we Francji. Niektórzy twierdzą, że prezydent będzie chciał w walce o fotel wykorzystać swoją żonę i córkę. A nic tak nie ociepla wizerunku jak zdjęcia z małym dzieckiem.

AS

Życie na gorąco

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »