Reklama

Reklama

Reklama

Była żona Kurzajewskiego ostrzega "wolną" Cichopek?! Paulina Smaszcz: "Jedyny cel, jaki miałam, to uciec jak najszybciej"

Maciej Kurzajewski od kilku tygodni w mediach plotkarskich pojawia się głównie w kontekście jego tajemniczej znajomości z Kasią Cichopek. Tabloidy sugerują, że tych dwoje "łączy coś więcej niż tylko praca". Sami zainteresowani milczą w tej sprawie, a jednocześnie muszą mierzyć się z kolejnymi problemami. Afera podsłuchowa rozgrzała tabloidy do czerwoności, bo nadal nie wiadomo, kto podłożył w aucie dziennikarza TVP pluskwę. Niespodziewanie w sieci znów głośno o byłej żonie Maćka, która "ujawnia prawdę o swoim małżeństwie". Kasia Cichopek czytała jej książkę?

Maciej Kurzajewski i Kasia Cichopek od kilku tygodni są niekwestionowanymi "bohaterami prasy bulwarowej". Trzeba bowiem przyznać, że w życiu gwiazd TVP dzieje się naprawdę sporo. 

Zaczęło się od informacji o rozpadzie małżeństwa Kasi i Marcin Hakiela. Tancerze wprost poinformował, że żona dopuściła się zdrady. 

"Od jakiegoś czasu Kasia prosiła o więcej wolności. Okazało się, że ta wolność na imię..." - wyznał w rozmowie z Olą Kwaśniewską. 

Reklama

Fani rzucili się na Cichopek na jej Instagramie, pisząc co myślą o jej zachowaniu. Najpierw celebrytka zablokowała możliwość komentowania, ale po pewnym czasie udostępniła taką możliwość. 

Cichopek i Kurzajewski mierzą się z problemami

Zbiegło się to w czasie z wybuchem afery podsłuchowej. Ktoś bowiem zaczął rozsyłać do mediów nagranie rozmów Maćka i Kasi z samochodu dziennikarza. 

W sprawę zaangażował się nawet Krzysztof Rutkowski, który orzekł fachowym okiem, że to musiał być ktoś bliski, bo pluskwa znajdowała się w środku samochodu, więc ta osoba musiała mieć dostęp. 

Na razie nie wiadomo, kto za tym wszystkim stoi. Sprawą zajęła się policja, więc być może uda się coś ustalić. 

Cichopek bez wątpienia nie przewidziała takiego zamieszania. A mogła się domyślić, że z Maćkiem nie będzie nudno. Niespodziewane bowiem "Super Express" postanowił przypomnieć słowa jego byłej żony o tym, jak wyglądało jej małżeństwo z Kurzajewskim. 

Paulina w swojej książce wyżaliła się  bowiem, że gdy uległa wypadkowi, została bez środków do życia. Na pomoc byłego męża liczyć jednak nie mogła. 

Paulina Smaszcz wyjawia sekrety jej małżeństwa

"Przez chorobę, stres, poczucie samotności, brak wsparcia i zrozumienia ze strony partnera, po 23 latach rozpadło się moje małżeństwo. Rozpadła się rodzina" - wyznała. 

Potem wspomniała jeszcze o tym, że nie walczyła o alimenty, a pieniądze na życie musiała pożyczać od koleżanek.

"Kiedy wyszłam ze szpitala, moje cztery przyjaciółki dały mi pieniądze na lekarstwa, benzynę, jedzenie dla dziecka i na honorarium dla adwokata, żebym mogła się jak najszybciej rozwieść. Nie walczyłam o alimenty i o pieniądze. Musiałam jak najszybciej zakończyć życie, którego nie chciałam i w którym czułam się deprecjonowana i poniżana. Jedyny cel, jaki miałam, to uciec jak najszybciej" - stwierdziła. 

Zobacz też:

Fryderyki 2022: Poważny wypadek na scenie. Gwiazdor T.Love trafił do szpitala! "Rokowania są dobre"

Cichopek i Hakiel: test małżeński ujawnił wszystko. Odpowiedzi zaskoczą nawet ich znajomych

Ranking najseksowniejszych gwiazd po pięćdziesiątce. One znalazły się na podium

Ranny, pojmany Brytyjczyk w rosyjskiej telewizji

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Maciej Kurzajewski | Paulina Smaszcz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy