Syn Filipa Chajzera nie zjawił się na jego ślubie z Bianką. "Wszyscy są tutaj w porządku ze sobą"
Małżeństwo Filipa Chajzera z młodszą od niego o ponad dwie dekady Bianką wzbudza w mediach ogromne emocje. Para, która poznała się w studiu nagraniowym, wyjątkowo szybko zdecydowała się na wspólne zamieszkanie, zaręczyny, a w końcu także na zalegalizowanie swojej relacji., otwiera się w nowym oknie
Chociaż zakochani znakomicie bawili się na ślubie, uroczystości towarzyszyła dość napięta atmosfera i niewiele brakowało, a ceremonia w ogóle by się nie odbyła., otwiera się w nowym oknie
Szczególne kontrowersje wywołała wiadomość o tym, że na miejscu nie zjawiła się teściowa dziennikarza., otwiera się w nowym oknie Wszystko spowodowane było zapewne tym, że matka 20-latki nie polubiła się z wybrankiem córki, o czym prezenter otwarcie opowiedział w jednym z wywiadów., otwiera się w nowym oknie
To jeszcze nie wszystko, wśród gości zabrakło też syna Filipa Chajzera., otwiera się w nowym oknie Pan młody, nie wchodząc w szczegóły, zapewnił jednak, że wszystko zostało wcześniej ustalone.
"Rozmawiamy o bardzo delikatnej sytuacji rodzinnej. Nie doszło do żadnej, że tak powiem, przykrości, nieprawidłowości. Wszyscy są tutaj w porządku ze sobą" - tłumaczył dziennikarzom "Faktu".
Była partnerka Chajzera zabrała głos ws. ślubu. "O tym powinien mówić Filip"
Teraz o komentarz zapytano Małgorzatę Walczak - byłą partnerkę celebryty oraz matkę jego dziecka. Ona również nie chciała ujawniać zbyt wiele na ten temat, jednak zasugerowała, że to prezenter powinien zadbać o obecność pociechy.
"Nie chcę udzielać komentarza, bo nie widzę takiego powodu. (...) Nie jesteśmy razem, ale mamy syna. Natomiast dlaczego mam komentować? Myślę, że o tym (nieobecności syna - przyp. red.) powinien mówić Filip. To on organizował ślub" - oceniła w rozmowie z tabloidem.
Przy okazji ujawniła, że dziewięciolatek ma wyjątkowo dobrą relację ze swoim... dziadkiem. Były gospodarz kultowego "Idź na całość" regularnie spędza czas z chłopcem.
"Dziadek Zygmunt jest z nami w stałym kontakcie i bardzo często wnuka odwiedza. Zdarza się, że kiedy muszę poprowadzić wieczorny program, to dziadek bierze go na treningi. Z racji tego, że tata Aleksa nie mieszka w Warszawie, są też dni, że to jest skomplikowane logistycznie, ale dziadek się naprawdę angażuje i jestem mu bardzo wdzięczna za pomoc" - podsumowała.

Zobacz też:
Filip Chajzer nie zwalnia tempa. Dopiero co wziął ślub, a tu takie wieści, otwiera się w nowym oknie








