Przejdź na stronę główną Interia.pl

Brat poniża Dodę. To cios poniżej pasa!

Rafał Rabczewski (39 l.) nie zaprosił znanej siostry na chrzciny swojego synka. Co więcej, na matkę chrzestną wybrał piosenkarkę, która zamierza "królową" Dodę (30 l.) strącić z tronu.

Kiedy przyrodni brat skandalistki pojawił się w sądzie na rozprawie wytoczonej Agnieszce Szulim przez jego ojczyma, można było odnieść wrażenie, że rodzinny kryzys już minął.

Reklama

Miło przywitał się z Wandą i Pawłem, którego był świadkiem. Gdy na sądowym korytarzu zjawiła się Doda, serdeczności się skończyły. Rafał wyraźnie zaczął izolował się od pozostałych.

- Moja wizyta w sądzie nie zmienia aktualnych relacji z rodziną, jest podyktowana jedynie wcześniejszymi zobowiązaniami. Obiecałem, że będę świadkiem, a ja zawsze dotrzymuję słowa - wyjaśnił Rafał "Na Żywo" tuż po rozprawie.

Nie pozostawił złudzeń - jego konflikt z Dodą i solidaryzującymi się z nią krewnymi nadal trwa.

Zaraz po rozprawie mężczyzna wyjechał do Gdańska, gdzie trwały przygotowania do chrztu jego kilkumiesięcznego synka Emila. Wydawałoby się, że takie wydarzenie to idealna okazja do rodzinnego pojednania. Nic z tych rzeczy!

Doda, mama Wanda i ojczym Paweł nie zostali na uroczystość zaproszeni. Mało tego - matką chrzestną chłopczyka została "Jina", czyli Diana Schaffer, nowa podopieczna Rafała, której karierą zajął się po zawodowym zerwaniu z siostrą.

Dla Dody to podwójny policzek. Dziesięć lat temu bardzo chciała zostać matką chrzestną córki Rafała - Milenki. Nie udało się, bo akurat przed chrzcinami popadła w konflikt z bratem.

Mimo to starała się być cudowną ciotką, obsypując dziewczynkę prezentami. I do niedawna była pewna, że zostanie matką chrzestną Emila. Jednak sytuacja się powtórzyła - niesnaski w rodzinie sprawiły, że zostanie nią inna kobieta. I to kto?!

Diana Schaffer, efektowna młoda Polka mieszkająca na stałe w Niemczech, jest posiadaczką niebanalnego głosu i wielkiej fortuny. Od dawna szukała odpowiedniego menadżera. Rafał wydał się jej idealny - także z tego powodu, że Diana zamierza zająć miejsce jego siostry w polskim show-biznesie. Już nazywana jest "nową Dodą".

Co więcej, Rafał na przykładzie "Jiny" chce udowodnić, jak mogłaby rozwinąć się kariera Dody, gdyby go słuchała. I podobno przyrzekł sobie, że pokaże rodzinie, jak należy pracować i kogo trzeba szanować.

Dowiedz się więcej na temat: Doda

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje