Reklama

Reklama

Reklama

"Boska" Kożuchowska pędzi luksusowym porsche i nie zważa na przepisy drogowe. Gnała na mszę do kościoła!

Małgorzata Kożuchowska to nie tylko lubiana aktorka i celebrytka, ale i gorliwa katoliczka, co podkreślała w licznych wywiadach. Niestety, praca w teatrze wymaga od niej m.in. pracy w "dzień święty". Być może to dręczące ją wyrzuty sumienia sprawiły, że po zakończonym spektaklu gnała swoim wartym fortunę porsche, byle tylko zdążyć na wieczorną mszę. Od razu zdradzamy, że się nie udało...

Małgorzata Kożuchowska zyskała wielką popularność dzięki roli Hanki Mostowiak w serialu "M jak miłość". 

Po latach aktorka w końcu postanowiła odejść z tasiemca, co na tyle rozzłościło scenarzystkę Ilonę Łepkowską, że ta na odchodne postanowiła ją upokorzyć, każąc Hance ginąć w kartonach. 

Potem Kożuchowska dostała rolę w kolejnym hicie TVP, czyli "rodzinka.pl", gdzie grała Natalię Boską. 

Nazwisko jej bohaterki idealnie pasuje do... idealnego wręcz wizerunku Małgorzaty, która nie wywołuje wokół siebie żadnych skandali i na każdym kroku podkreśla swą głęboką religijność. Nawet o upragnionego synka przez lata starała się stosując jedynie metody zgodne z nauką Kościoła. 

Reklama

Potem oznajmiła, że Jaś urodził się dzięki naprotechnologii, a żadne in vitro nie wchodziło w grę.

Kożuchowska pracuje w niedzielę

Aktualnie Kożuchowskiej na ekranie jest jakby mniej. Za to wciąż nieco gra w teatrze. Ostatnio też miała spektakl, który odbywał się w niedzielę. Dla katoliczki praca w dniu świętym to musiał być zapewne pewien problem. 

Nic więc dziwnego, że zaraz po zakończonym przedstawieniu Małgorzata wybiegła z budynku i pognała do kościoła na wieczorną mszę świętą, by nie mieć grzechu. 

Jednak śledzący ją tego dnia paparazzi donoszą nam o pewnych drogowych grzeszkach, których aktorka dopuściła się w swym luksusowym porsche. 

Kożuchowska gna na mszę do Konstancina

"Małgorzata Kozuchowska po niedzielnym spektaklu w Teatrze Narodowym rozdała autografy i zrobiła sobie zdjęcia z fanami. Następnie wsiadła do swojego eksluzywneg porsche z torebką za ponad 23 tys. złotych. Zawracała spod teatru na podwójnej ciągłej, następnie nie zatrzymała się na strzałce warunkowej do skrętu" - mówią nam świadkowie.

Niestety, pośpiech na niewiele się zdał, bo Gosia wpadła do świątyni już po rozpoczęciu mszy.

"Okazało się, że aktorka spieszyła się na msze do Konstancina na 18.30, łamanie przepisów nie pomogło i Kożuchowska spóźniła się kilka minut" - słyszymy. 

Zobaczcie zdjęcia z tej ekscytujące eskapady "Boskiej Kożuchowskiej do "Domu Bożego". Dobrze, że nie było na poboczach żadnych walających się kartonów...

Zobacz też:

Anita Werner wspomina pracę w Kijowie i wspiera Ukrainę: "Drodzy obywatele Ukrainy. Bądźcie"

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc

Edyta Górniak staje murem za Kurskim po aferze z TVP! "Ja pracuję ze wszystkimi"

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Kożuchowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »