Przejdź na stronę główną Interia.pl

Beata Tadla i Jarosław Kret: Rozstania nie było?

Od kilku tygodni Beata Tadla (43 l.) i jej partner Jarosław Kret (55 l.) są na ustach niemal wszystkich. Wielu zastanawia się, czy para faktycznie się rozstała. Nie brakuje też głosów, że ich zachowanie to być może marketingowe zagranie mające wypromować "Taniec z gwiazdami". Jaka jest prawda?

Tabloidy w ostatnim czasie donosiły, że w relacji dziennikarki i pogodynka coraz częściej dochodziło do kłótni, że prezenter przestał spłacać kredyt na dom, w którym planowali wspólną przyszłość, i zostawił partnerkę z ogromnymi długami!

Reklama

Czemu miałaby służyć ta gra? Zapewne podniesieniu temperatury wokół najnowszej edycji "Tańca z gwiazdami". Jak na zawołanie pojawiły się wypowiedzi rzekomych przyjaciół Beaty Tadli, którzy nie szczędzili jej partnerowi gorzkich słów:

"Zgotował Beacie piekło, a potem porzucił bez słowa. Została sama ze wszystkimi obowiązkami, rachunkami, z całą codziennością. A przecież od dawna obiecywał jej ślub!".

Tymczasem w niedawnym autoryzowanym wywiadzie prezenter mówił coś innego: "Nie rzuciłem Beaty! Dalej jesteśmy w związku, tylko dla wielu osób z boku wygląda on na niekonwencjonalny. Jak wszyscy mamy chwile radości i ciche dni..." - miał powiedzieć "Party".

Co ciekawe, osoby z otoczenia Kreta utrzymują, że nie opuścił on Tadli, a jedynie wyprowadził się z domu do swojej kawalerki na warszawskiej Starówce, by... w spokoju pracować nad nową książką.

"Mieszkając sam, może się lepiej skupić. Beata nie ma z tym żadnego problemu" - mówi w rozmowie z "Rewią" osoba z bliskiego otoczenia pary.

Dodaje, że dziennikarka skupia się w tej chwili przede wszystkim na intensywnych treningach z Janem Klimentem (41 l.), z którym dogaduje się bez słowa.

"Janek jest dla mnie ogromnym wsparciem. To cudowny człowiek i fantastyczny zawodowiec!" - ocenia dziennikarka, dodając, że od zawsze marzyła o tym, aby nauczyć się tańczyć profesjonalnie.

Okazuje, że Tadla ma również inne plany związane z tanecznym show.

"Ponoć liczy, że występ otworzy jej drogę do Polsatu" - ujawnia źródło "Rewii". Tak było z dziennikarką Pauliną Chylewską, która po udanych występach na parkiecie przeszła z TVP do redakcji Polsatu Sport.

Kilka dni temu Jarosław Kret odpadł z "Tańca z gwiazdami". Czy pojawi się na widowni, aby dopingować Beatę? "Gorąco jej kibicuję" - deklaruje prezenter.

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje